O której wsajecie, czy zawsze o stałej porze, czy zależy od czegoś? I podobnie z zasypianiem.
Wstawanie, no właśnie... ból jak dla mnie. Kiedyś spokojnie mogłem wstawać nawet o 5:30 kiedy szedłem do szkoły, a w trzeciej liceum wymiękłem. Sam nie wiem dlaczego. Jak miałem na 10:00 do szkoły to dla mnie późno było. Jak jest teraz? Hmm.. chyba jeszcze gorzej. No ale jak tu nie spać kiedy zajęcia zaczynają się o 12:15, a na przykład w taki poniedziałek mało tego, że zaczynają się o 12:15 to kończą się o 14:00... i to jeszcze wykłady z fizyki.
Ogólnie ajnie wcześnie wstać, dobrze się wtedy czuję itd. a jak śpie do południa to cały dzień jestem przymulony.
Z zasypianiem juz jest lepiej bo muszę być naprawdę zmęczony, żeby wcześnie się położyć. Często bywa tak, że spać mi się nie chce w ogóle a kładę się już. Dlaczego? Bo późno, bo nudno, bo chce żyć następnego dnia.
Archon, co Cię skłoniło do założenia takiego tematu?
Nie lepiej w sumie to wrzucić do offtopa? Tak mi przyszło do głowy
Ja, w dni powszednie wstaję koło 6:20, natomiast kładę się spać, grubo po północy czasem i później, bo niestety mam tak, że jak już zacznę się czegoś uczyć, to zawsze koło 22, 23. I tak siedzę nad książką i do pierwszej.
A co do wstawania w weekend/ dni wolne, no to niestety strasznie denerwuje mnie to, że wstaję grubo po 12 po południu. Chociaż w niedziele, to chyba była nawet 13:30.
Masakra. Ale nie potrafię sobie odmówić wyspania się po całym tygodniu.
W ferie wstawałam o 13, bo Chirurdzy lecieli na Polsacie
No i po powrocie ze szkoły, po zjedzeniu obiadu, również potrafię się położyc i spać do 18, 19. Albo zaraz po przyjściu, czyli koło 15, zasypiam przed TV
Ogólnie, tak patrząc na to wszystko, to dochodzę do wniosku, że mam okropnie monotonne życie
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Już od podstawówki mam problemy ze snem, także nie ważne w jakim stanie i kiedy się położę - zawsze się męczę z zaśnięciem. A w dni szkolne wstaję o 7:10.
Chodzę spać najchętniej od 0:00, do 5:00, wstaję jak trzeba, czyli 5:00, do 10:00... Śpię zazwyczaj mało, potrafię zebrać siły na następny dzień śpiąc 3 godziny w fazie R.E.M. (kontrolując otoczenie). Śpiąc więcej niż 8 godzin nie nadaję się do niczego. :p
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
Ja chodzę spać gdzieś tak ok. 0:00 lub 1:00, chyba że na drugi dzień jest wolne, to tak o 3 lub 4, zależy czy oglądam film, czytam książkę, a może po prostu nie ma mnie w chacie. W dzień powszedni wstaję między 6:00 a 9:00, zależy na którą do szkoły. Wystarczy mi od 6 do 8 godzin snu, aczkolwiek nie ukrywam, że jeśli jest wolne, to potrafię spać do południa. Przed snem obowiązkowo włączam mp3 i słucham kilku kawałków Karaluchów :p
_________________ "Protons and electrons always cause explosions"
Całkiem ciekawy temat W każdym razie ja zazwyczaj zasypiam między 23.30 a 1 w nocy . Chyba , że mam w rękach dobrą książkę to pora snu jest dużo późniejsza. Wstaje zwykle 6.45 bo przez cały tydzień mam na 8 rano do szkoły . Kiedyś spałem po 4 godziny i byłem wyspany , teraz 7 godzin to minimum , ale nie potrafię też spać nie wiadomo jak długo , nie ma u mnie takiej opcji , po prostu się obudzę max po 9 godzinach snu.
_________________ 'Internet jest dobry' - Szip 31.07.2010, Kostrzyn nad Odrą
Od kilku miesięcy nie zdarza mi się pójść spać wcześniej, niż o 1:00. Raz spróbowałem, przed niedawnym egzaminem, ale i tak zasnąłem gdzieś przed 2. Ogólnie bardzo często oglądam sobie filmy między 23, a 2 w nocy, jak wszyscy już pójdą spać i nikt nic ode mnie nie chce. Słuchaweczki na uszy, komp podpięty do TV i można się delektować wielkim kinem A co do wstawania to jest ono uzależnione od tego na którą mam do pracy/na uczelnię. Natomiast jeśli mam wolne, to zazwyczaj budzę się po 9, a wstaje jakieś pół godziny/godzinę później
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
Archon, co Cię skłoniło do założenia takiego tematu?
Ciekawość. Ostatnio niepokoję się mo mój rytm życia, dlatego chce wiedzieć jak najwięcej ja sprawy wstawania/zasypiania wyglądają u innych.
~Mart napisał/a:
Nie lepiej w sumie to wrzucić do offtopa? Tak mi przyszło do głowy
Jak chcesz, Ty tu rządzisz Mart. Wrzuciłem go tutaj ponieważ każdy fan pisze o sobie więc, dzięki temu tematowi dowiadujemy się czegoś o innych.
Bardock napisał/a:
Już od podstawówki mam problemy ze snem
Też kiedyś miałem... i bardzo się z tego cieszyłem. Brak potrzeby snu to błogosławieństwo.
gallegher napisał/a:
jak książka nakazuje
A jak nakazuje? Ja czytałem, że dla osób mniej więcej w naszym wieku optymalny czas snu to 7,5h.
sin napisał/a:
w fazie R.E.M. (kontrolując otoczenie)
Lubię to.
Dudek-13 napisał/a:
Kiedyś spałem po 4 godziny i byłem wyspany , teraz 7 godzin to minimum
Gdzie są te czesy kiedy mogłem spać po 4h/dobe?
~Mart napisał/a:
Ja kiedyś, kładąc się o godzinie 23 (co jak na mnie jest ewenementem) wstałam o 15.
To był mój rekord.
Mój rekord to 26h. Po biwaku dłuższym.
Mikez napisał/a:
Raz spróbowałem, przed niedawnym egzaminem, ale i tak zasnąłem gdzieś przed 2.
Też tak czasem robię, że jak mam wstać wcześniej dnia następnego (jakiś egzamin, trzeba wyjechać wcześnie) to na siłe kładę się spać wcześniej, ale nic z tego.
Chciałbym umieć bardziej kontrolować sen. To znaczy, że potrafiłbym w 10 sekund zasnąć i obudzić się o tej godzinie o której bym chciał.
Ta ostatnia zasada nie zawsze się sprawdza, bo wszystko zależy od chronotypu danego człowieka, a ten zależy w dużej mierze od ilości światła w pierwszych miesiącach życia.
Ogólnie przyjęło się, że najlepszy sen jest w godzinach 23:00-1:00 (czy coś koło tego), ale dotyczy to przeciętnego człowieka, czyli ani rannego ptaszka, ani nocnego marka. Są to na ogół ludzie urodzeni jesienią i wiosną, czyli większość.
Nocne marki (zazwyczaj urodzeni na zimę) lepiej się wysypiają jeśli położą się spać później, natomiast ranne ptaszki (urodzeni na początku lata) jeśli położą się spać wcześniej.
Kolejny przykład na to, że książkowe zasady nie zawsze się sprawdzają, a najlepszy tryb życia to sprawa bardzo indywidualna. Oczywiście trzymanie się tej zasady pomaga w życiu społecznym, ale nie zawsze jest najlepsze dla zdrowia...
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
W moim przypadku średnio się to sprawdza. Urtodziłem się w połowie kwietnia a rzadko mi sie zdarza zasnać o 23:00. Przed 01:00 to jeszcze, ale o 23:00 to ja nie myślę o śnie.
Ostatnio zmieniony przez Archon 14-02-2009, 1:27 , w całości zmieniany 1 raz
Miałem upomnieć, ale sobie darowałem. Lecz skoro już tu piszę, to rypnę coś do tematu: nie mogłem spać dziś w nocy, obudził mnie całkowicie (po jakimś czasie kimania) dźwięk z telewizora (piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii).
natomiast ranne ptaszki (urodzeni na początku lata) jeśli położą się spać wcześniej.
Ale bzdura :D
Jestem z 29 czerwca, a trzeba mnie ściągać z lóżka silą o 12 w poludnie :P
Cytat:
wszystko zależy od chronotypu danego człowieka, a ten zależy w dużej mierze od ilości światła w pierwszych miesiącach życia.
W przypadku mojej siostry też się to nie sprawdza - urodziła się zimą, a jest rannym ptaszkiem. Nie napisałem "zazwyczaj", ze względów estetycznych, aby się nie powtarzać. Myślałem, że to oczywiste i nikt nie będzie cytował wyrwanego z kontekstu urywka, widocznie się pomyliłem. Fajnie jest zaprzeczać wnioskom wyciągniętych z ankietowania tysięcy osób na podstawie jednego przypadku.
Poza tym pisałem o tym kto kiedy lepiej się wysypia. Zegar biologiczny można przestawić, a nocny marek może zamienić się w rannego ptaszka, jeśli zechce i zmieni tryb życia na wystarczająco długi czas aby organizm się do tego przyzwyczaił. Wcześniej pisałaś, że bardzo długo śpisz... może gdybyś przestawiła się na wczesne chodzenie spać i wstawanie, to potrzebowałabyś mniej snu, bo taki jest Twój chronotyp? Dzienny tryb życia mojej siostry nie zgadza się z jej teoretycznym chronotypem, który mówi, że jest nocnym markiem. Na sen poświęca 8h, ale wieczorem jest "niezdatna do użytku", w przeciwieństwie do mnie - mój tryb życia zgadza się z moim teoretycznym chronotypem, śpię mało, a jestem zawsze mniej zmęczony.
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
sin... Ja też doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że to bzdura i zapewne kompletnie nie zgadza się z 3/4 populacji świata.
A ja nie. :)
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum