Nie zauważyłem, aby taki temat tutaj występował więc postanowiłem zapodać A więc jakie były najlepsze koncerty, w których uczestniczyliście ... To ja zacznę ...
Moje najlepsze koncerty, to zaczynając od ostatniego - The Killers (Coke Fest), U2 w Chorzowie w tym roku, Slipknot na Torwarze, Soulfly podczas Metalmanii (chyba był to
2005 rok albo coś koło tego) Rammstein w 2004, Ozzy Osbourne i Slayer na Ozzfeście w 2002, no i myśle, że dojdzie do tego Papa Roach w Stodole Zapraszam innych do dyskusji A może ktoś był na jakimś wymienionym przeze mnie koncercie, zawsze można powspominać
W ogóle jak u Was z koncertami, często chodzicie / jeździcie, czy raczej jesteście typami, którzy wolą słuchać w domu ;> (bo znam takich fanów ciężkiej muzyki, których za cholere nie idzie wyciągnąć na koncert, więc pytam
Hmm no to ja też się wypowiem:
Papa Roach - Hamburg 2006
Papa Roach - Praga 2009
Mindless Self Indulgence - Bratysława 2007
Mindless Self Indulgence - Berlin 2009
Nine Inch Nails - Poznań 2009
Billy Talent - Warszawa 2008
Faith No More - Gdynia 2009
The Kooks - Gdynia 2009
Placebo - Gdynia 2009
The Raconteurs - Gdynia 2008
PAPA ROACH - WARSZAWA 2009 (jeszcze go nie było, ale napewno się tu znajdzie ;D)
Oraz oczywiście koncert charytatywny Poznańskich i okolicznych kapel w moim LO, ktorego byłam organizatorem ;D
No to z tych lepszych to na tyle by było
_________________ They think you're dumb.
I think you're smart.
No, way. I lied.
I think you're dumb.
Nie... Ale to tylko część na których byłam, bo na festiwalach przecież zawsze jest pełno koncertów ;D, w sensie te lepsze... ;P Polskich w ogóle nie dodaje, bo tylko Coma i Myslovitz dało wg mnie koncerty z jakimś tam większym dla mnie znaczeniem
_________________ They think you're dumb.
I think you're smart.
No, way. I lied.
I think you're dumb.
koncerty są latarniami które rozświetlają mroki mego życia codziennego, że tak sobie pozwolę pojechać lirycznie XD
hmm.. najlepszy zdecydowanie
1.CKOD + Myslovitz - Skarżysko Kamienna '09 (ale nie wspominam o tym, że potem zmogło mnie tak, że leżałam 2 tyg bite w łóżku XD)
2. COMA '08 Kielce (oprócz tego że wpuścili ponad 500 osób do kubu który mieści 250 w porywach do 280)
3. Afro Kolektyw '09 Kielce
na PR koncercie jeszcze nie byłam, chciałam jechać do Czech, rozbiło się o to że nie miałam z kim jechać, ale jakoś nie pomyślałam o tym, że przecież jedzie ekipa z forum
cóż, mam nadzieję, że tych udanych koncertów będzie znacznie więcej.
_________________ Viva La Cucaracha~.!
My weakness is that I care too much.
Pół człowiek - pół całka
Buhehehe... ja musze pomyśleć, gdyż jeśli już to muszę wybrać spośród kilkunastu koncertów Comy na których byłam... eee nie pamiętam
Za to mogę wypisać multum koncertów, które mnie ominęły, bo byłam gówniarą wtedy i mnie mama nie puściła (;
Generalnie mam problem z tym żeby pójść na jakiś koncert, bo jak sobie pomyślę o tej hołocie to mi się cofa (; więc rzadko chodzę (ostatnio byłam jakieś, hmmm... półtora roku temu?). Ale wydaje mi się, że Papa Roach przebije wszystko i długo nie zostanie zdeklasyfikowane, jako że również mam zamiar wyszaleć się, wywrzeszczeć, wypocić i wymęczyć za wszystkie czasy na tym koncercie.
papa roach - antwerpia 2006
panacea - puławy/lublin zależy gdzie ich wywieje i to tak średnio 3 razy w roku będzie od 2006 ;d każdy ich gig miło wspominam ;d
bring me the horizon - warszawa 2007. mimo że nie dostałam biletu i cały koncert koczowałam przed Progresją.
farben lehre - puławy 2007
hibakusha - lublin 2008
depresy mouse - lublin 2008
upadek wschodniej cywilizacji - lublin 2008 (3 dniowy hc/punk fest, codziennie po jakieś 10 kapel, dużo crustu, gc i hc, ahh <3)
upadek wschodniej cywilizacji - lublin 2009
the futureheads - lublin 2009
hulkhogan - puławy 2009
a.j.k.s. - puławy 2009
te wspominam chyba najlepiej ;d
......................... <- hc/punk fest Play Fast Or Dont Fest - hradec karlove 2009, jaj, nie mogę się doczekać ;d
......................... <- panacea/the bold and the beautiful/in vitro osobiście przeze mnie między innymi organizowany, zapraszam, wstępny termin 17.09, puławy ;d
.......................... <- papa roach ;d
te myślę, że będą wspominane wcale nie gorzej
_________________ "i don't feel guilty for anything. i feel sorry for people who feel guilt" - ted bundy.
Praktycznie nie bywam na koncertach, bo wyjazd za granicę + bilet w euro/dolarach to zbyt duży wydatek, a większość zespołów na których koncert bym poszedł w Polsce nigdy nie była. Na darmowe koncerty plenerowe też raczej nie chodzę, bo zazwyczaj same *** grają. A jak już chodzę to nawet nie wiem kto gra W ciemno mogę więc strzelić, że mój najlepszy koncert to będzie, z powodu braku konkurencji, Papa Roach w warszawskiej Stodole No, może się jeszcze w sobotę na Comę wybiorę, o ile zaczną grać po meczu :p
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
Co do koncertów, mam podobnie jak Mikez, mało jest w Polsce kapel na której koncerty miałabym ochotę pójść. Głównie jak już na jakimś jestem to gra T.Love albo Farben Lehre i ich wszystkie koncerty mogłabym zaliczyć do ulubionych. A i bym jeszcze zapomniała o takim rock&roll'owym lokalnym bandzie, Backbeat'cie na którego koncertach też zawsze świetnie się bawie.
Póki co liczę, ba! jestem przekonana, że PR w stodole będzie najlepszym koncertem mego życia do teraz i długo, długo później :d
coś czuje że jednak już dzisiaj będzie koncert, który zapamiętam. ;d
po tym jaką reklamę zrobiło na youtube paru prawicowych z Lublina tam się tyle ludzi zjedzie, że nie wiem.
- Suffering Mind
- S.A.T.A.N.
- Mizma
_________________ "i don't feel guilty for anything. i feel sorry for people who feel guilt" - ted bundy.
Przypominam, że ten wątek jest o naszych ulubionych koncertach, a nie o koncertach jako takich... część dyskusji wydzieliłem do wątku "Koncerty" w dziale "Muzyka".
Co do moich ulubionych koncertów, to jest tego naprawdę sporo... aktualnie wciąż jeszcze jestem w stanie ekstazy po tegorocznym Woodstocku, więc do najlepszych na pewno zaliczają się Caliban, Clawfinger, Guano Apes, oraz Korpiklaani. Dobrze wspominam też Acid Drinkers, Lao Che, oraz black / death metalowe koncerty w mojej okolicy.
...ta lista zmieni się 27 września.
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
czyli weekend w Białej Pedalskiej na squocie który szybko mi z pamięci nie wypadnie, szczególnie niezapowiedziana wizyta dresów D na takie gitwy mogłabym jeździć co tydzień uwielbiam Zakaźny ;d
_________________ "i don't feel guilty for anything. i feel sorry for people who feel guilt" - ted bundy.
Sporo by wymieniać, ale kilka trzeba(kolejność przypadkowa):
-koncerty zespołu Ira na wrocławskich juvenaliach
-Sebastian Riedel i Jerzy styczyński akustycznie, jazz klub Rura
-Thirty Seconds to Mars, Berlin, maj 2008
-wROCK for freedom 2009, Myslovitz w pełnym deszczu ;D
-Coma, wRock for freedom 2008 i bartion rock'a(kłodzko)2009
W tym roku czeka mnie Papa Roach w Warszawie i zapewne Placebo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum