To jeszcze chyba nie mój czas, żeby się do niej przekonać. Nie wiem, coś w niej jest, że mnie odrzuca i nudzi, może kiedyś... Oj, przepraszam, pomijając Forever, które tak lubię, że w 20 minut ogarnąłem ze słuchu na gitarce ;D
Papa Roach ma taką magiczną zdolność, że nieważne w jakiej stylistyce tworzy, tworzy przyciągające uwagę kawałki. Magia. Albo talent.
Ameryki tym nie odkryłeś... ja się wreszcie przekonałem nawet do "Metamorphosis", ale wciąż chyba wolę TPS.
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
Papa Roach ma taką magiczną zdolność, że nieważne w jakiej stylistyce tworzy, tworzy przyciągające uwagę kawałki. Magia. Albo talent.
Ameryki tym nie odkryłeś... ja się wreszcie przekonałem nawet do "Metamorphosis", ale wciąż chyba wolę TPS.
ja z "metamorphosis" lubię tylko Live this down, hollywood wh*re, into the light i I almost told you that I loved you...A z the paramour lubię wsystkie (no oprócz I devise my own demise)...Moim zdaniem to ich najlepsza jak dotąd płyta
_________________ Never look back and never think twice
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum