Stwierdziłem, że w sumie mogę się z wami podzielic tym co udało mi się do tej pory stworzyc. Oczywiście wszelka krytyka (ale odpowiednia) jest jak najbardziej na miejscu.
Tak na początek:
Cytat:
Filling
Darkness want play with me
From my heart You will hear my whisper
It will count there
Where my madness is like crap
Holy empire of sadness
Will conquer by your smile
Which can change the world
And me
I want You to fill my void
In my world and in my heart
All night we go straight to the end
And our past will cover by the shame
Don`t care when I don`t smile
Just only be here
That`s all I need
The path of shadow is my way
Only one to go away
They could find part of me
When I went away
I whisper my hidden song
And going through the holy empire
I get away with murder
That`s all I need
I want You to fill my void
In my world and in my heart
All night we go straight to the end
And our past will cover by the shame
Don`t care when I don`t smile
Just only be here
That`s all I need
You can see me on the horizon of life
Don`t cry and don`t be sad
The eternity will restore your peace...
I jeszcze jeden:
Cytat:
Confusing time
When world turns to grey
I`m just afraid of trying
I`m looking for a good thrill
With my little lady - bottle
It sometimes kills me
But who wasnt scared?
I`m a prisoner of my own mind
To reckless to be loved
To thoughtless to live
I wanna see how You feel the pain
I wanna see your blood on my hands
Come on get psycho with me
Let`s the show begin
When world turns to gray
Here are all of my fears
Neverending pain scratch me every day
Sun won`t rise again for me
Casue I can`t be alone
Day after day with the bottles
Falling aparat with scars
I`m walking on thin ice
I hope it breaks now
And water absorb my body
I wanna see how You feel the pain
I wanna see how You are crying
I can`t go psycho with me
And will be any show
World turned to gray again
You awake from the dream
On the bed
Fill of red water
Nobody knows why
Jest wprawdzie kilka błędów czysto ortograficznych, ale same teksty są niezłe.
Niemniej IMO byłoby jeszcze lepiej, gdybyś miał... jakiś bardziej przejrzysty temat Bo choć całość brzmi dobrze, to tak naprawdę jest to raczej pustosłowie (bez urazy ).
@down - poprawione, sorry H4llow
Ostatnio zmieniony przez Filipo11 06-03-2008, 10:51 , w całości zmieniany 2 razy
Ten drugi to mieszanka kilku tytułów piosenek PR ;p Śmiesznie, to wygląda z perspektywy kogoś, kto ich słucha x]
No, a jeśli o same teksty chodzi, to osobiście mi sie wydaje, że dla takiego PR mogłyby być, o ile nie są trochę za 'mhroczne' dla nich, no ale do Tool'a np. Ci daleko
Chociaż oczywiście szacunek, bo sama bym nie napisała nawet godnej uwagi cztero wersowej rymowanki ;p
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Out of my mind and out of my fears
They broke up to fall in the dreams
And find my shelter in up to the sky
But they cannot get them by the fly
Only eyes could see a method
So I can see You, You bring it on foot
For You I can do anything
But are You ready for everything
Come here and look
I find You a hook
Chorus:
Now, You can play on my feelings
I dont have worth for You
There is still something to brings
So many dreams I sacrfice You
So many I`ve lost
I want to have a woman who will put flowers on my coffin
It could may change by doing nothing
Bury in the past will never true
Coming into dark and from above through
Please let me in your heart
I`m blend like cockorach in the bart
So I won`t see your tears
Find another path into your fears
You know that I`m falling down
Like You are running out
Chorus:
Now, You can play on my feelings
I dont have worth for You
There is still something to brings
So many dreams I sacrfice You
So many I`ve lost
PS: Jak zwykle, wszelkie prawa zastrzeżone.
_________________ Dzień po dniu za serce tnie jak nóż
wbija we mnie gwóźdź
daj mi tą jedną chwilę
bym się podnieść mógł
zanim wpadnę w dół...
A tak się pochwalę... chociaż w sumie nie ma czym. Wycinek z pierwszego rozdziału mojego amibtnego planu - czyli może w końcu jakieś powieści.
' Ostatni będą pierwszymi ' - rzekł Pan poprzez Pismo by parę wieków później polska reprezentacja piłkarska mogła znaleść w tych słowach pociechę. Ale aforyzm ten odnosił się też do osobliwej branży budowlanej. Otóż ostatni krąg piekieł został ukończony jako pierwszy. Było to miejsce, w które Lucyfer upadł zaraz po wyrzeknięciu się służby u Najwyższego. Miejsce tajemnicze, kolebka plugastwa, wypaczona podłóg chorej woli najmroczniejszego z mrocznych. Miejsce, w którym narodził się plan Zła, które zatruwać miało serca maluczkich, by odciągać ich od świetlistej ścieżki zbawienia. Ostatni Krąg Piekła. Prywatne apartamenty Lucyfera.
- Kolorowe sny, kiedy Ja dotykam Cieeebieee... - dobyło się z nie-tak-wiekowego jak reszta otoczenia odtwarzacza kasetowego marki Kasprzak.
- To jest świetne ! - pełen entuzjazmu wykrzyknął władca tego miejsca. Obok wejścia do Ostatniego Kręgu przechadzały się akurat dwa sukkuby, gdy usłyszały ekstatyczny okrzyk swego Imperatora.
- Sodomia z kozłem - przytaknął głową ze znastwem tematu jeden z nich, po czym ruszyli dalej. Zapewne bardzo by się zdziwili faktem jak bardzo dalecy byli od prawdy. W ogóle to pewno zdziwili by się faktem, że szatan był w istocie dobry i potulny jak baranek. Wszystko zaczęło się wraz z koncepcją Boskiego planu wymyśloną osobiście przez Najwyższego.
- Jak zauważyliście jest trochę lipa - przemawiał Stwórca na zebraniu swojej świty, do której należal i Lucyfer, który był pierwszym aniołem powołanym do życia przez Słowo. - Ciemno, pustka, tylko Słowo i My... Coś trzeba z tym zrobić.
I tak kolektywnie Bóg i Aniołowie wzięli się do pracy tworząc konspekt i zarys historii, którą mieli wdrożyć w czyn. Wszystkie jednak pomysły świty Najwyższego były o kant dupy roztrzaskać. Bóg widząc rozgardiasz i zamęt wśród planów swoich poddanych, zaszył się samotnie w najciemniejszym zakątku Pustki by rozważyć to wszystko w spokoju. Wrócił do zniecierpliwonych poddanych z gotową całością, oczekującą by wdrożyć ją w czyn. Całością perfekcyjną, dopiętą, pieczołowicie opracowaną i zamkniętą.
- Ludzie, inaczej niż Wy aniołowie, będą mieli wolną wolę, która z natury będzie dobra. Jednak by dowiedli tego, że mogą powrócić na łono Ojca, do miejsca ich stworzenia, potrzebna będzie istota poddająca ich próbie. Ktoś spośród Was musi się podjąć najważniejszej misji w moim Planie. Misji wymagającej poświęceń większych niż można sobie wyobrazić.
- Ciekawe kogo wybierze ? - spytał Lucyfer. Potem nauczył się w sytuacjach skrajnych trzymać gębe na kłódkę.
Minęło 6 dni a Pan stworzył Świat po czym poszedł ze świtą na browar. A gdy feta się skończyła nadszedł początek kooperacji Szatana ze Stwórcą. Ich współpraca układała się z początku aż za dobrze. Co ciekawe debiut Lucyfera wiązał się z narodzinami cenzury. Otóż w mitycznym Raju, oprócz Adama i Ewy żyły też inne samce. Swoją drogą fakt faktem pierwszy był Adam. Chodził tak po niebiańskich ogrodach, patrzał na siusiaka i w kółko powtarzał ' chuja z nim mogę zrobić '. O tak, ludzkość narzekała od zarania dziejów... No i ten pierwszy nieodrodny syn człowieczego rodu chodził tak żebrał, żebrał i wyżebrał. Pewnego dnia obudził się w jakimś dziwnym stanie psychofizycznym. Zrobił krok, a że kręciło mu się w głowie upadł i wyrżnął piersią o kamień. Wtedy narodziło się kilka nowych bluzg, pojęcie odmy i stłuczonych płuc. Pan stracił resztki pierwotnego budulca na stworzenie Adama i jemu podobnych ( Miał być sam jeden Adam, ale Najwyższy posiadał zbyt miękkie serca i za często ulegał Lucyferowi, który naciskał w tej kwestii ). Choć i tak rzeczonego budulca miał za mało... I będzie miał krew tylko w jednej z głów - powiedział Pan a Pismo nie wiedzieć czemu nie przekazało tego światu. Padło na żebro ( a pomyśleć, że Kościół dzisiaj kręci nosem na hasło klonowanie ). W projektowaniu Ewy Lucyfer pomagał pełną parą.
- A to niby po co diable ?
- Kurde nie wiem... Ale pomacałbyś, nie ?
- A to co za projekt ? Wargi sprawdziły się już na twarzy.
- Robisz błąd. Ten nowy model siusiaka jest lepszy.
Pan i tak poszedł na kompromis tworząc łechtaczkę ( Bóg nie jest z Japonii ze swą manią miniaturyzacji - przyp. Archanioł Gabriel ).
I tak Najwyższy rzekł chwil potem do Ewy
-... I będziesz się musiała malować i używać perfum !
- Dlaczego ?
- Bo jesteś brzydka i śmierdzisz
Niewątpliwie Ewie najbliżej było do Niemki.
Lucyfer krążył po Raju pod postacią węża ( swoją drogą - wierzycie że Bóg nie wyczułby w swoim ogrodzie obecności Złego, hę ? ). Gad ten świetnie oddawał jego ulubioną symbolikę falliczną ( ach jak tęsknił za Starożytną Grecją ). Ale miało być o cenzurze. Otóż Adam z resztą samców został wyrzucony z hukiem z Raju za to iż wziął do buzi, owszem, ale na pewno nie jabłko. Ewa wyleciała dla zasady, jako zapowiedź iż kobieta zawszę będzie obrywać za faceta. Pan jednak czuł iż w Piśmie nie zabrzmi za dobrze ' i Adam possał pytkę, co mu się spodobało, ale nie spodobało się Najwyższemu '. I tak oprócz cenzury narodziło się pojęcie 'Metafory'. Owoc Zakazany do dziś zwodzi serca maluczkich na meandry ogólno przyjetych norm moralnych.
Trzeba też przyznać, że Lucyfer mimo iż robił co mógł by zminimalizować efekty swoich działań odnosił na początku spektakularne sukcesy. Choć nie musiał się wcale tak wysilać, bo skoro wszak Ewa była u zarania czasu jedyną samicą... Kilkanaście wieków później genetyka udowodniła, że mimo iż kazirodztwo to gra dla całej rodziny to ze związków takich rodzą się nie lada mutanty ( czyli gdy ktoś mówi, że ludzkość jest popierdolona ma do tego pełne prawo. Była taka od początku. ). Kościół próbuje to teraz naprawiać, racjonalizować. ' Jesteśmy jedną wielką rodziną ' wiecie o co chodzi... Akurat w tym wypadku Kościół ma rację. No ale miało byc o sukcesach w szerzeniu zła w sercach maluczkich. Kain i Abel - tych Lucfer zapamięta aż do Harmageddonu ! Byli totalnymi przeciwieństwami. Kain - brutal, rozwiązywał wszystko siłą, nerwus wiecznie na granicy wybuchu. Abel - wymuskany, spokojny, pdeantyczny - mężczyzna pełną gębą ! Toteż do ucha tego drugiego Lucyfer sączył jadowite słowa. Oto jaki był plan - Abel spaczony słowami Złego podnosi ręke ba Kaina ale zaraz potem głęboko żałuje i wyraża skruchę. ' Nie będziesz podnosił ręki na brata swego ' - rzec miało potem Pismo. Jak się stało wie każdy. Kain oddał cholernie celnie. Na pamiątkę tego wydarzenia mamy dziś ograniczony wachlarz zachowań jaki możemy stosować w obronie koniecznej. Onan - ten typ też był dobry. ' Na ziemię ! ' zrozumiał w całkowicie nowatorski sposób... Ale byli i tacy, którzy nie dali się podszeptom Złego. Jonasz, poczciwy stary Jonasz. Jego zasady moralne były nie do ruszenia. Lucyfer działał dzień i noc w pocie czoła, ale zamiast nakłonić go do grzechu, sprawił że ten zaczął uciekać od naglących głosów w swojej głowie. Cóż, w planach Jonasz miał zostać pierwszym zoofilem, by Mojżesz mógł potem przypomnieć Zydom ' X. Ani żadnej owcy, która jego jest '. Wyszło jak wyszło, w sumie w pewien sposób spenetrował wieloryba. Ale Pan miał łeb nie od parady i z cudu Jonasza uczynił zapowiedź Zmartwychwstania swego Syna. Choć Lucyfer robił co mógł by zrobić z tego zapowiedź Robinsona Crusoe. Ale nie miał w tej kwestii decydującego głosu.
_________________ Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
Wydawnictwo Fabryka Słów publikuje literaturę popularną i rozrywkową,
konkretnie fantastykę w jej szerokim rozumieniu. Nadesłane przez Pana
teksty, aczkolwiek interesujące, nie mieszczą się niestety w określonym
spektrum. Zakwalifikowałabym je raczej jako literaturę absurdu, a to nie
jest z fantastyką tożsame.
Sam pomysł na bohatera jest ciekawy, jednak już sam dobór odniesień i
skojarzeń nie jest zbyt uniwersalny i pozwala przypuszczać, ze za kilka
lat będą one nieczytelne.
Również wiele dowcipów potyka się o własne brody, a to nie rokuje
dobrze.
Ponadto całość zdradza liczne braki warsztatowe, szczególnie w warstwie
narracyjnej. Problemem nagminnym jest kwestia tożsamości podmiotu,
pojawiają się liczne błędy konstrukcyjne, oraz frazeologiczne.
Po lekturze tekstu radziłabym skorzystać z warsztatów literackich,
szkoda bowiem marnować w ten sposób i talent i pomysły – natomiast
pomoc
fachowa, mogłaby znacznie ułatwić dalsze próby pisarskie i znacząco
wpłynąć na jakoś efektów.
Pozdrawiam
Dorota Pacyńska
_________________ Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum