Jak dla mnie Stone Sour jest kontynuacją tego, co Slipknot nagrał na vol. 3, którą swoją drogą uważam za słabą. Jak dla mie zdecydowanie lepsze były 2 pierwsze płyty. Choć kawałek 1st person jest całkiem niezły. Ale generalnie za SS nie przepadam.
No właśnei nei chciałem tam tego pisać bo chodzi mi tutaj konkretnie o dyskusje na temat tego clipu i piosenki, a nie zespołu.
Kowal napisał/a:
sama piosenka przypomina ballady z nowego krążka slipknota
Nom, racja. Nigdy nie przepadałem za takimi spokojniejszymi piosenkami, tym bardziej w wykonaniu Corey'a, ale tak jest udana. Ogólnie gość ma ładny głos, w tej piosence szczególnie to widać.
? Jak Stone Sour muzycznie może być kontynuacją Vol3, a zarazem Slipknota? Nie, no brawo Jestem pod wrażeniem^^ Mniejsza o to, że Corey wróćił do Stone Sour po to, żeby odpocząć od Slipknota i metalu. Co ważniejsze - debiutancka płyta SS została wydana rok po IOWIE czyli w 2002. Więc jak chcecie porównywać i mówić, że Come What(ever) May jest kontynuacją Subliminal Verses, to zróbcie to samo ze Stone Sour i IOWĄ. Życzę z całego serca powodzenia :grin: To są dwa różne zespoły, tworzą inną muzykę, tylko tyle, że mają wspólnego wokalistę i gitarzystę i nijak nie można porównywać ich ze sobą, a tym bardziej mówić, że Come (...) jest kontynuacją Vol.3...To tyle
IMO warto czekać Ładnie się druga połowa 2010 zapowiada - nowe płyty mają wydać Evanescence (na to oczywiście czekam najbardziej, to już cztery lata od "The Open Door"), Stone Sour, Avril (choć tu z góry zakładam, że będzie to kontynuacja pink songów), Papa Roach (a nuż któryś z trzech nowych utworów, których jeszcze nie znamy, okaże się naprawdę dobry? Wiem, łudzę się :p), One Less Reason i możliwe, że Kelly
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum