FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy
Rejestracja | Zaloguj


Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Quo Vadis Papa Roach?

Jakie będzie P-Roach po "Metamorphosis"?
Lepsze
66%
 66%  [ 12 ]
Nic się nie zmieni
22%
 22%  [ 4 ]
Gorsze
11%
 11%  [ 2 ]
Głosowań: 18
Wszystkich Głosów: 18

Autor Wiadomość
Dudek-13 
Wierny fan



Wiek: 19
Dołączył: 03 Kwi 2007
Skąd: Oleśnica

Postów: 2268
Znaków: 369114
Znaków/post: 164
Wysłany: 12-02-2009, 8:45    Quo Vadis Papa Roach?

Myślę , że warto wrócić do tego tematu, po tym jak już większość z nas odsłuchała M. W porównaniu do tego co można było zawrzeć na pytanie z tematu po wydaniu TPS trochę się zmieniło. Moim zdaniem wydając M weszli wydaje mi się na trochę lepszą drogę , bo ta płyta ma swój klimat i jest w niej kawałek naprawdę ostrego grania . Teraz zostają nam tylko dywagacje na temat tego co się będzie działo dalej.
_________________
'Internet jest dobry' - Szip 31.07.2010, Kostrzyn nad Odrą
 
 
 
s!n 
Moderator
I am the enemy.



Wiek: 21
Dołączył: 28 Lut 2007
Skąd: Będzin

Postów: 2024
Znaków: 768666
Znaków/post: 377
Wysłany: 08-05-2009, 9:20    Re: Quo Vadis Papa Roach?

Dudek-13 napisał/a:
Teraz zostają nam tylko dywagacje na temat tego co się będzie działo dalej.

Dlatego pozwoliłem sobie wydzielić Twój post do nowego wątku aby można było dodać nową, aktualną ankietę. Wydanie Metamorphosis zmieniło to i owo, więc dyskusja na ten temat też może być ciekawa. ;) Myślę, że teraz można spodziewać się dosłownie wszystkiego. Papa Roach wydali płytę ostrzejszą, ale IMO bardziej komercyjną od poprzedniej... co jest pewnego rodzaju paradoksem, ale możliwe i częste. Najbardziej mnie zastanawia czy będą dalej brnąć w stronę komercjalizacji (czy to w ogóle możliwe, być jeszcze bardziej komercyjnym? :P), czy nie. No, a może nic się nie zmieni? Tytuł płyty, oraz etapy życia karalucha wskazują na to, że to już koniec większych zmian w tym zespole. :p
_________________
Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
 
 
 
Bardock 
Wierny słuchacz
Revenge



Dołączył: 30 Maj 2008

Postów: 549
Znaków: 80122
Znaków/post: 145
Wysłany: 08-05-2009, 10:44    Re: Quo Vadis Papa Roach?

sin napisał/a:
Tytuł płyty, oraz etapy życia karalucha wskazują na to, że to już koniec większych zmian w tym zespole. :p

To prawda. Ustabilizowali się, czy jakby to określić. Użyli już różnych stylistyk muzyki rockowej i nie tylko, więc raczej nas nie zaskoczą następnym albumem. W zasadzie mogliby nas zadziwić, ale myślę, że tylko wtedy, gdy nagrali by coś naprawdę ostrego. Lecz czy to możliwe? Coby, naturalnie, przybiera na wieku, ale nie postarzał się i myślę, że dałby radę pokazać powera, tylko nie wiem do końca, czy koncepcja zespołu stawia przede wszystkim na rock, czy może mają nieograniczone pole manewru.
 
 
~Marta 
VIP



Wiek: 21
Dołączyła: 06 Paź 2006
Skąd: Warszawa

Postów: 3570
Znaków: 702655
Znaków/post: 197
Wysłany: 08-05-2009, 11:47    Re: Quo Vadis Papa Roach?

sin napisał/a:

ale IMO bardziej komercyjną od poprzedniej...


E?

Nie ma nic bardziej komercyjnego od TPS.
Nie mówię oczywiście, że Metamorphosis nie spodobało się rzeszom nowych 13 letnich fanek, ale TPS miało na to większe szanse - kawałki wolniejsze, a całe TPS to dla mnie bezsensowne pitu pitu, które w każdym momencie dnia można puścić w radiu.

Metamrphosis jest dla mnie w miarę, w połowie dosłownie, zjadliwe, natomiast TPS kompletnie nie.

A to też o czymś świadczy!
 
 
 
zajeckicajec 
Wierny fan
zapierdalajec.



Wiek: 22
Dołączyła: 02 Gru 2007
Skąd: Poznań

Postów: 2054
Znaków: 228633
Znaków/post: 113
Wysłany: 09-05-2009, 10:44    

~Marta napisał/a:
pitu pitu

Uwielbiam to określenie ^^

Tak ja też sądze, że generalnie to już się ustatkowali muzycznie i wielkich huków już nie będzie, ale może jeszcze jakaś szansa na pozytywne zaskoczenie została? ;)
A co do komercji to wiecie im bardziej zespół jest znany, tym bardziej chce być znany (daj palec, a wezmą rękę :P ) komercja jest napędzana przez słuchaczy, to tak samo jak z pisaniem książek. Po co czytać o tym jak Zenek wyprowadza codziennie psa na spacer? Jeśli czytelnicy wymagają tego, żeby każda strona trzymała w napięciu, wszyscy byli ćpunami i mordercami, to to właśnie dostaną. Zeszmacenie się jest w pewnym sensie miarą sukcesu :P
_________________
They think you're dumb.
I think you're smart.
No, way. I lied.
I think you're dumb.
 
 
 
Martaaa 
Znawca



Dołączyła: 16 Mar 2009
Skąd: Sosnowiec

Postów: 908
Znaków: 122317
Znaków/post: 134
Wysłany: 09-05-2009, 12:34    

Marta_Z napisał/a:


Tak ja też sądze, że generalnie to już się ustatkowali muzycznie i wielkich huków już nie będzie, ale może jeszcze jakaś szansa na pozytywne zaskoczenie została? ;)
A co do komercji to wiecie im bardziej zespół jest znany, tym bardziej chce być znany (daj palec, a wezmą rękę :P )


Zgadzam się z tym, ale moim zdaniem jeżeli potrafili zrobić coś lepszego od TPS to będzie już tylko lepiej. Zazwyczaj jest tak, że zespół brnie dalej w to co robi i nie wprowadza żadnych zmian (oczywiście są wyjątki), a u karaluchów widać zmianę i to dość dużą.
 
 
 
zajeckicajec 
Wierny fan
zapierdalajec.



Wiek: 22
Dołączyła: 02 Gru 2007
Skąd: Poznań

Postów: 2054
Znaków: 228633
Znaków/post: 113
Wysłany: 09-05-2009, 12:53    

Wg. mnie między TPS a Metamorfhosis zmiana jest, ale nie znów taka dość duża, są to najbardziej podobne płyty z ich dyskografii i myślę, że dalej właśnie w taką muzykę będą brnąć, nie mówie, że jak 2 krople wody to będzie, ale taki rodzaj muzyki.
_________________
They think you're dumb.
I think you're smart.
No, way. I lied.
I think you're dumb.
 
 
 
Martaaa 
Znawca



Dołączyła: 16 Mar 2009
Skąd: Sosnowiec

Postów: 908
Znaków: 122317
Znaków/post: 134
Wysłany: 09-05-2009, 1:03    

Mnie wydaję się, że jeżeli wydadzą kolejną płytę to będzie ona jeszcze lepsza i może ostrzejsza od M. A co do tego jaka jest podobizna z TPS to może jakaś tam jest, ale porównując np. Time is running out i Into the light to bez wątpienia widzę różnice i to sporą.
 
 
 
Seba.metal 
Sympatyk
!!!


Wiek: 19
Dołączył: 30 Kwi 2007
Skąd: Bielsko-Biała

Postów: 245
Znaków: 71203
Znaków/post: 295
Wysłany: 09-05-2009, 1:05    

Marta_Z napisał/a:
Wg. mnie między TPS a Metamorfhosis zmiana jest, ale nie znów taka dość duża, są to najbardziej podobne płyty z ich dyskografii i myślę, że dalej właśnie w taką muzykę będą brnąć, nie mówie, że jak 2 krople wody to będzie, ale taki rodzaj muzyki.


zgadzam sie w 100 %
 
 
 
qki 
Fanatyk
Hala Madrid !



Wiek: 22
Dołączył: 05 Paź 2006
Skąd: Pszczyna

Postów: 3431
Znaków: 511650
Znaków/post: 151
Wysłany: 10-05-2009, 11:13    

Martaaa napisał/a:
A co do tego jaka jest podobizna z TPS to może jakaś tam jest, ale porównując np. Time is running out i Into the light to bez wątpienia widzę różnice i to sporą.

ale wymyśliłaś przykład/porównanie... Porównywanie w ten sposób pojedynczych utworów jest kompletnym bezsensem moim zdaniem. To tak jakby wyciąganie czegoś z kontekstu.

a co do Metamorphosis i progresu/regresu to myślę że TPS i M. to dwie zupełnie inne płyty i porównywanie ich nie jest chyba do końca dobrym pomysłem. Generalnie myślę że jakiejś wielkiej metamorfozy w ich muzyce już (nie)stety nie zobaczymy, aczkolwiek jakiś tam postęp pewnie jest i będzie. Dla jednych in plus, dla innych in minus. Pożyjemy zobaczymy, co się z tego wykluje.
_________________
Do you like how it feels
To be bit in the neck by the snake that kills
 
 
 
lahari 
Wierny słuchacz



Wiek: 18
Dołączyła: 02 Lis 2008
Skąd: Bytom

Postów: 426
Znaków: 85987
Znaków/post: 201
Wysłany: 10-05-2009, 11:13    

Martaaa napisał/a:
A co do tego jaka jest podobizna z TPS to może jakaś tam jest, ale porównując np. Time is running out i Into the light to bez wątpienia widzę różnice i to sporą.

i co z tego? na TPS jest Alive, a na Metce Had Enough, na jedno wychodzi.

Osobiście myślę, że Metamorphosis jest po części rozwinięciem TPS, jest mocniej, ale jednak ciągle zdarzają się balladkowopodobne piosenki. Uważam, że na kolejnej płycie pociągną to jeszcze bardziej, do tego, co robili wcześniej (rapcore) na pewno nie wrócą, na pewno nie opłacałoby się to komercyjnie.

Ogólnie ciężko stwierdzić, czy będzie lepiej czy gorzej. Po GAWM mogło być fajniej, a nie było, to z Metką też nie wiadomo ;p
 
 
 
Bardock 
Wierny słuchacz
Revenge



Dołączył: 30 Maj 2008

Postów: 549
Znaków: 80122
Znaków/post: 145
Wysłany: 11-05-2009, 1:23    

Ja bym był bardzo zadowolony, jakby na następnym albumie nie nagrali żadnej ballady. Właśnie przez takie pitu pitu (jak to mawia Marta :D ) ta płyta straciła w wielu oczach.
 
 
Sewciu 
Fan
Why so seriousss?



Wiek: 19
Dołączył: 06 Gru 2008
Skąd: Bytom

Postów: 1036
Znaków: 265256
Znaków/post: 260
Wysłany: 11-05-2009, 5:58    

Czy doczekamy się jeszcze jakiejś zmiany? Jeżeli ktoś się spodziewa takiej jak pomiędzy LHT, a GAWM'em, to raczej nie, jednak sądzę, że Karaluchy nie jeden raz jeszcze mogą nas zaskoczyć. Na pierwszy rzut oka TPS a MTMPS nie różnią się zbytnio, jednak po wsłuchaniu się w obie płyty można odnaleźć wiele różnic. Głos Shaddixa na MTMPS jest trochę "ostrzejszy", ciekawsze riffy gitarowe(przester gitary jest jakby trochę inaczej nastawiony), lepsze linie basu i, co bardzo ważne, Tony Palermo wniósł wiele świeżości w brzmienie perki. No i wreszcie pojawiły się solówki(CoD, ITL). Elementem psującym trochę ten krążek jest właśnie to "pitu pitu" o którym wspomniała Marta. Zbyt wiele ballad, ale generalnie płyta jest ostrzejsza od poprzedniczki.

Jak Roache mogą nas zaskoczyć w przyszłości? Nie wiem, może nagrają ostrzejszy krążek, może totalnie pójdą w stronę ballad, a może nagrają płytę akustyczną. Możliwości jest wiele. W każdym razie stwierdzenie, że Karaluchy już niczym wielkim nas nie zaskoczą jest jak dla mnie zbyt pochopne.

Jeszcze chciałbym poruszyć temat komerchy o której niektórzy tu wspomnieli. Nie chciałbym tutaj rozsądzać, czy rzeczywiście taka ma miejsce, czy nie, jednak zastanówmy się, czy przypadkiem wpływ na nasze zdanie w tej sprawie nie ma głównie ich muzyka, tylko to, jak wyglądają(make-up itp). Ja komerchą nie nazwałbym promowanie teledyskiem kawałka o tytule "Hollywoodzka kurwa". Z drugiej jednak strony pojawia się taka piosenka jak "Lifeline", która przez cały miesiąc utrzymując pierwsze miejsce na liście Billboard Hot Mainstream Rock Tracks osiągnęła ogromny sukces. Jednak czy ten utwór został wypromowany po to, by podbijać serca "nastek", czy po prostu dlatego, że ma jakieś znaczenie dla zespołu, to już wiedzą tylko oni(Roache).
Świat się komercjalizuje, komercjalizują się też zespoły muzyczne. Chyba to stwierdzenie nie tyczy się tylko grup death-metalowych. :p
_________________
"Protons and electrons always cause explosions"
 
 
 
Żurek 
Wierny fan
Nie biorę, jestem OK



Wiek: 24
Dołączył: 05 Kwi 2009

Postów: 1679
Znaków: 338117
Znaków/post: 210
Wysłany: 11-05-2009, 6:04    

Ja to już wolę te wpadające w ucho refreny niż np. dla mnie tylko poprawny 'Infest'... I choć uważam, że romans z mainstreamem na TPS im w miarę wyszedł ( szału nie ma, ale są na tej płycie konkretne kawałki, nawet jeśli nie najszybsze ), to teraz niesłusznie Meta jest postrzegana przez pryzmat poprzedniczki... A przecież to inna już płyta, są nawiązania do i starego ( tak, są imo w 'Into the Light' ), środkowego ( cały album prawie ;p ) i nowego. Jakby Meta wyszła po GAWM to byłaby uwielbiana, jestem tego pewien. A tak wielu niedzielnych fanów skreśliło ją na starcie.

Reasumując ja jestem za czadem i melodią. Nie musi być metalowo wcale, ortodoskem nie jestem, może być rock, mogą być chwytliwe wałki, żeby tylko było czuć w tym 'ducha i chęć grania'. A mimo wszystko słyszę, że Meta to szczera płyta, taka jaką chcieli zagrać, na miarę ich możliwości. Czy dalej pokombinują, czy zostaną na zdobytych już pozycjach pewnie i tak mi się spodoba - bo PR ma jakiś taki talent, że nie ważne co gra to 'coś' w tym jest. Przynajmniej dla mnie.
_________________
Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
 
 
 
Sewciu 
Fan
Why so seriousss?



Wiek: 19
Dołączył: 06 Gru 2008
Skąd: Bytom

Postów: 1036
Znaków: 265256
Znaków/post: 260
Wysłany: 11-05-2009, 6:29    

Żurek napisał/a:
Ja to już wolę te wpadające w ucho refreny niż np. dla mnie tylko poprawny 'Infest'...

Oj bluźnisz chłopie, bluźnisz... ;)
Za to w 100% zgadzam się z:
Żurek napisał/a:
bo PR ma jakiś taki talent, że nie ważne co gra to 'coś' w tym jest.
_________________
"Protons and electrons always cause explosions"
 
 
 
Żurek 
Wierny fan
Nie biorę, jestem OK



Wiek: 24
Dołączył: 05 Kwi 2009

Postów: 1679
Znaków: 338117
Znaków/post: 210
Wysłany: 11-05-2009, 7:09    

Sewciu napisał/a:
Żurek napisał/a:
Ja to już wolę te wpadające w ucho refreny niż np. dla mnie tylko poprawny 'Infest'...


Oj bluźnisz chłopie, bluźnisz...

Nie bluźnie, tylko piszę co ja osobiście wolę ;]
_________________
Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
 
 
 
rognar013 
Okazjonalny słuchacz
rognar



Wiek: 20
Dołączył: 13 Mar 2009

Postów: 52
Wysłany: 11-05-2009, 11:51    

Infest jest fajny ale trzeba się pogodzić z tym że albumu w PR o podobnym stylu już nie będzie
 
 
 
s!n 
Moderator
I am the enemy.



Wiek: 21
Dołączył: 28 Lut 2007
Skąd: Będzin

Postów: 2024
Znaków: 768666
Znaków/post: 377
Wysłany: 05-10-2009, 4:51    Re: Quo Vadis Papa Roach?

Powiem tak - cokolwiek by nie nagrali ja będę tego słuchał, teraz jestem tego pewien. Okazało się, że TPS nie było zapowiedzią ugrzecznienia się, przejścia w totalny mainstream, ani czegokolwiek innego. Gdy wydali "lovehatetragedy" też można było insynuować, że idąc w tym kierunku następna płyta będzie czymś w stylu Timberlanda. Teraz byśmy wyśmiali takie podejście. Nie można patrzeć przez pryzmat ostatniej płyty... można za to przez pryzmat całej twórczości - a wniosek nasuwa się jeden, kolejna płyta będzie po prostu inna. Nie ważne co będą grać, ja jestem otwarty na wszystkie gatunki muzyki. Mogą nagrać płytę na coverami Lady Gaga, ale będzie dobra, bo to będzie Papa Roach.

Żurek napisał/a:
bo PR ma jakiś taki talent, że nie ważne co gra to 'coś' w tym jest.

Wydrukujcie sobie to, dorysujcie kredkami kwiatki i powieście nad łóżkiem.

~Marta napisał/a:
Nie ma nic bardziej komercyjnego od TPS.
Nie mówię oczywiście, że Metamorphosis nie spodobało się rzeszom nowych 13 letnich fanek, ale TPS miało na to większe szanse - kawałki wolniejsze, a całe TPS to dla mnie bezsensowne pitu pitu, które w każdym momencie dnia można puścić w radiu.

Gdy wydawali "The Paramour Sessions" i "Metamorphosis" była moda na trochę ostrzejszą muzykę (nawet metalcore pojawił się w mediach, sic!), widać to po zagranicznych stacjach telewizyjnych grających muzykę, więc "Metamorphosis" miała równe, jak nie lepsze szanse niż TPS. Mogę się mylić, bo nie śledzę na bieżąco tego na co jest na topie, a co nie, ale porównując z latami poprzednimi różnicę widać.

~Marta napisał/a:
Metamrphosis jest dla mnie w miarę, w połowie dosłownie, zjadliwe, natomiast TPS kompletnie nie.

A to też o czymś świadczy!

To nie świadczy o niczym. ^^ Nie ma żadnego powiązania pomiędzy tym co jest modne, a Twoimi preferencjami muzycznymi... tym bardziej, że to nie słuchacze o tym decydują, a lobbyści. Jutro cały świat może zacząć słuchać black metalu, chuj ich tam wie. :mrgreen:
_________________
Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
 
 
 
qki 
Fanatyk
Hala Madrid !



Wiek: 22
Dołączył: 05 Paź 2006
Skąd: Pszczyna

Postów: 3431
Znaków: 511650
Znaków/post: 151
Wysłany: 05-10-2009, 10:03    

Żuras napisał/a:
bo PR ma jakiś taki talent, że nie ważne co gra to 'coś' w tym jest.

I Love Papa Roach.
_________________
Do you like how it feels
To be bit in the neck by the snake that kills
 
 
 
Mikez 
Administrator
...ma zawsze rację!



Wiek: 23
Dołączył: 30 Wrz 2006
Skąd: Bytom

Postów: 3516
Znaków: 928725
Znaków/post: 269
Wysłany: 05-10-2009, 11:03    Re: Quo Vadis Papa Roach?

s!n napisał/a:
Gdy wydali "lovehatetragedy" też można było insynuować, że idąc w tym kierunku następna płyta będzie czymś w stylu Timberlanda


No tu już troche przesadziłeś sin. Gdyby ktoś po wydaniu "Lovehatetragedy" powiedział taką bzdurę to byśmy go raczej z miejsca wyśmiali. LHT różniło się znacznie od Infest, ale w zupełnie inną stronę niż tu zasugerowałeś. Jeśli uważasz, że takie kawałki jak "Black Clouds", "Code of Energy", "Lovehatetragedy" czy "Decompression Period" zwiastowały pójście w stronę popu to... po prostu się cholernie myślisz :P
_________________
[this reality is really just a fucked up dream]
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

  Top 100 Metal.pl Sites   METAL & NU-METAL TOP SITES  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template created by Gozda
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12