Ja także jak inni nigdy nie paliłem(na szczęście nie miałem okazji...wiek jeszcze nie ten) i nie zamierzam palić. Raz mi brat cioteczny(jest ode mnie z 20 lat starszy) poprosił żebym mu przyniósł fajki z samochodu. Gdy tylko otworzyłem pudełko tak zawaliło smrodem, że od razu mi się odechciało tego i dalej pamiętam ten okropny zapach, który mnie odrzuca od tego, z czego się cieszę, bo nie chcę wejść w ten okropny nałóg.
_________________ I don't wanna close my eyes
I don't wanna fall asleep
'Cause I'd miss you, baby
And I don't wanna miss a thing
'Cause even when I dream of you
The sweetest dream would never do
I'd still miss you, baby
And I don't wanna miss a thing
Jeżeli chodzi o mojego poprzedniego posta chodziło mi o to , że nie palę nałogowo.
No Mart od biedy ja mogę być Twoją bratnią duszą. Fajek próbowałem, a palę czasem (bardzo rzadko) do piwa. Jeżeli chodzi o cygara, bardzo przyjemna sprawa tylko trzeba wiedzieć jakie kupić. Nie oraja płuc bo cygarem się nie zaciąga , jeżeli sie je pali często niszczą skórę. Ale tak bardzo porządny towar
_________________ 'Internet jest dobry' - Szip 31.07.2010, Kostrzyn nad Odrą
ja mam zawsze okazje zeby palic, ale nie pale, bo jakos tylko poczuje dym od papierosow to mnie od razu atak kaszlu bierze no chyba ze kumpel pali waniliowe.. ale i tak nie mam zamiaru nic tego typu probowac
Echm.. nie palę. A te wszystkie waniliowe, miętowe i inne smakowe papierosy to jeszcze większe świństwo... nie dość, że ten dodatkowy "smak" to nic innego jak jeszcze więcej chemii to na dodatek kamufluje jeszcze większą ilość substancji uzależniających i tzw. smolistych... -.-
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
no.. mozliwe ze masz racje.. ja nie wiem, nie wnikałam w skład tylko wiem ze moj kumpel takie pali i ładnie pachna co nie znaczy ze nie jest przegniany przez niepalaca czesc klasy, jak mnie to denerwuje jak ktos stoi w towarzystwie,wyciaga fajki i zaczyna smolic.. jak by ciezko było odejsc pare krokow skoro juz musi palic..
Ja przyznam, że zdarzy mi się zapalić (2-3 razy w skali roku), ale tylko w towarzystwie, przy piwku... inaczej nie dam się przekonać.
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
Yeah, płacić 2-3 razy więcej za więcej trucizny i mniej papierosów w paczce, super.
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
taa popieram.. najgorzej jak ktos idzie przede mna z fajka a akurat nie ma jak ta osobe wyminac.. albo ide do pubu, chcce se kulturalnie posiedziec ze znajomymi a przy stoliku obok ktos siada i pali jak by w swoim domu był.. :/
U mnie w siti to w większości barów widać smog unoszący się w pomieszczeniu... I weź tam siedź:/ I mam takie same problemy jak AnA, że mnie od razu bierze na kaszel.
_________________ I don't wanna close my eyes
I don't wanna fall asleep
'Cause I'd miss you, baby
And I don't wanna miss a thing
'Cause even when I dream of you
The sweetest dream would never do
I'd still miss you, baby
And I don't wanna miss a thing
oprócz marzeń warto mieć papierosy . pale bo lubie :grin:
No i o. Proszę. Jest.
Ja Wam powiem tak... powinny być zarówno puby dla palaczy, jak i dla niepalących. A ci, którzy jarają powinni mieć na tyle kultury, żeby jednak odejść gdzieś dalej. Przynajmniej ja, kiedy palę przy kimś, kto nie pali staram się to robić tak, żeby na niego nie chuchać, dmuchać i nie dymić. A jeśli się zdarzy niechcący, to ładnie przepraaaszam ;p
Zawsze trzeba znaleźć złoty środek!
I rozumiem tych, którym śmierdzi, ale mi nic nie śmierdzi, jak palę, o ;p
Preferuję Camele, Davidoffy i Lucky Strike'i x] Gdy siła wyższa, to od znajomych L&M Czy Marlboro.
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
nawet dało by rade gdyby zrobili w jednym pubie osobne pomieszczenie dla palacych i niepalacych i tam gdzie sie pali jakies dobre wywietrzniki.. byłam kiedys u kol na 18 w klubiku strasznie małym gdzie w ogole wywietrznikow ni było a wiekszosc paliła.. to była dopiero impreza przetrwania
~Mart, przykład palacza ktory pozostał człowiekiem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum