Ja tam nie miałam tego dziadostwa w ustach...a fuj;( najbardziej mnie odpycha ten nieświeży oddech u palaczy niestety mój tatuś pali, więc jestem zatruwana tym cholernym dymem praktycznie do urodzenia
Skoro utrzymune rodzinę, a ona jest jego córką, to ma prawo palić w SWOIM domu.
Nie to, że go bronię, ale chce też drugi punkt widzenia przedstawić. Zawsze mnie śmieszyli przeciwnicy palenia, nie umiem wyjaśnić czemu, ale śmieszyli.
_________________ Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
Tak, i to jest właśnie to co kocham u niepalących...
A co nas nie zabija ?!?! Pijesz ? Alkohol gorzej niszczy zdrowie niż fajki. W powietrzu ile zanieczyszczeń się unosi... A udowodnione naukowo jest, że jak palisz pierwsze 3 lata zwiększa Ci się pojemnośc płuc ( szkoda, że potem jest trochę gorzej )
Wszystko jest dzisiaj nafaszerowane truciznami, i od wszystkiego można dostać szkody na zdrowiu, ale przyczepić się fajek że one zabijają to kazdy potrafi i pleść w kółko o tym. Poza tym bierne palenie uważam za mit i już....
Poza tym jakby były aż tak szkodlwie fajki to by je zdelegalizowano jak LSD w latach '60 ubieglego wieku.
_________________ Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
A co nas nie zabija ?!?! Pijesz ? Alkohol gorzej niszczy zdrowie niż fajki.
Tak, tylko, że alkohol niszczy tylko tego kto pije. Każdy sam decyduje o swoim zdrowiu, a jak ktoś obok mnie pali to zatruwa i mnie. I co ja mogę mu zrobić?
Żurek napisał/a:
A udowodnione naukowo jest, że jak palisz pierwsze 3 lata zwiększa Ci się pojemnośc płuc
Super. Nigdy o niczym innym nie marzyłem tylko o zwiększeniu pojemności płuc, którą zresztą i tka można wytrenować. Jeśli ktoś pływa bardziej ambitnie niż tylko rekreacyjnie to zapewne wie o tym. Poza tym do powiększania pojemności płuc są leki jeśli komuś bardzo zależy.
Żurek napisał/a:
Wszystko jest dzisiaj nafaszerowane truciznami, i od wszystkiego można dostać szkody na zdrowiu
To znaczy, że mamy się na to godzić. Wierz mi albo nie, ale staram się jak mogę odżywiać się naturalnym jedzeniem. Dużo droższe i nie zawsze mnie stać, ale ja dbam o to, żeby jeść porządne rzeczy. Cenie sobie marki, które kładą nacisk na to, aby ich produkty były bez chemii.
Tak oczywiście, że mit...wiekszośc palaczy tak się broni. A palenie bierne jest bardziej szkodliwe niż normalne....
Żurek napisał/a:
Wszystko jest dzisiaj nafaszerowane truciznami, i od wszystkiego można dostać szkody na zdrowiu, ale przyczepić się fajek że one zabijają to kazdy potrafi i pleść w kółko o tym.
Skoro wszystko jest nafaszerowane tę szkodliwą chemią, to po co dokładac do tego jeszcze papierosy?
Dobra, w kontrowersyjne tematy lepiej nie będe się wdawał w dyskusję, bo niepotrzebnie się emocjonuję i wkurzam innych
Powiem tak - nie palę ( już ), jak ktoś pali to mi nie przeszkadza, szanuje stanowisko przeciwników palenia ale nie do końca się znim zgadzam, i już mykam z tematu.
_________________ Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
A mnie ostatnio też chce się jarać, ale podejrzewam, że ma to związek z tym, że jakiegoś raka mam (3 raz coś z oskrzelami/gardłem w przeciągu bodaj miesiąca).
_________________ Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
num fajki warto rzucić jedynie dlatego żeby zobaczyć o ile w portfelu zostanie więcej a nie w trosce o zdrowie (ludzie nie palą, zdrowo się odżywiają a i tak Pan Bóg po nich wysyła zaproszenia). Gratuluję tylko tym, którzy zaczęli palić na zasadzie szpanu a jednostki podniecające się i opowiadające o swoich fazach po innych używkach palonych uważam za Kosmitów lekko rzecz ujmując. I zawsze mnie wkurwiali palacze na sępa. Paliłem ok 5 lat do tego stopnia, że dzień witałem fajkiem zamiast śniadania i tak też go żegnałem ale latem postanowiłem zerwać z tą damą, nie było wcale trudno rzucić i to bez wspomagania. Może to kwestia mojego uporu i charakteru może sprzyjających okoliczności who knows. Nie mówię bo jak się na coś wkur... to nachodzi mnie ochota na dym, a wkurwiam się często i sporadycznie jednego złapię - na sępa of kors
na + należy zaliczyć to, że bez fajek poprawia się smak potraw i lepiej działa zmysł powonienia co akurat nie zawsze jest plusem
_________________ I can dress up the dead man
But I can't bring him back to life
...
Ja jak mam, to wspomagam innych, gdyż wiem, że oni mnie też wspomagają.
Często jest tak, że permanentnie jestem wspomagana przez znajomych, ale po dwóch mi się głupio robi i już nie biorę
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum