Hah.
Sukces.
Po wielu godzinach rozmyślań nad ewentualnymi studiami dokonałam wyboru! Teraz klapki na oczy i zasuwam biologię po 12 h tygodniowo
Dietetyka na SGGW
Jeśli nie to, to Technologia żywności i żywienie człowieka
bądź w razie ewidentnych niepowodzeń, to ochrona środowiska.
Wszytsko na SGGW, aczkolwiek mogę tam składać papiery tylko na jeden kierunek, więc jeśli dietetyka nie wypali, to w kolejnej rekrutacji spróbuję na technologię żywnośći... no i tak. Jestem z siebie dumna.
No i wbijam na dzienne raczej. Na pewno z dietetyką, bo tylka taka tam istnieje ;p A potem zobaczymy.
Pewnie i tak skończę w McDonald's.
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Wieeem, wszyscy cieszą się razem ze mną
Jak sobie przypomnę ile ja miałam pomysłów na życie... Lekarz, weterynarz, lekarz sądowy, psychiatra, psycholog, architekt krajobrazu, o zgrozo zapisałam się nawet na zajęcia z rysunku, bo pomyślałam, że może jak ze 3 lata tak profesjonalnie się pouczę, to pójdę na ASP <ściana>, historia sztuki, ratownictwo medyczne, technologia drewna, biologia, ogrodnictwo... Boże
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Ale prawie wszystkie plany na przyszłość mniej wiecej skupiają się wokół medycyny, czyli do większośći potrzebujesz biologii. Chociaż nie powiem, pare wyjątków jest... architekt krajobrazu, ASP, historia sztuki.
jest mnóstwo przypadków tak idiotycznych korelacji pomiędzy kierunkiem studiów a wiedzą tam wymaganą
Na UŚ na zarządzanie można było startować z tego co pamiętam z językiem polskim, obcym i... dowolnie wybranym przedmiotem. Czyli na przykład historią albo biologią. Dostałem się ( ) ale to było rozwiązanie awaryjne tylko :p
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
akurat do architektury krajobrazu też potrzebna biologia.
No chyba oszalałeś Do tego potrzebna jest wiedza o roślinach, ekologii, glebach i tych sprawach. A samej botaniki nie da się zdawać na mautrze :p
Tak więc akurat w tym przypadku biologia jest całkowicie uzasadniona.
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Hmm... Matura O.o
Ja zdaje matme i geo (oba rozszerzone) wybieram sie chyba na marketing i zarządzanie jakies, chyba ze mi sie cos jeszcze odmieni
Generalnie dzisiaj sie dowiedzialam, ze ang ustny mam z babka, z ktora sie niezle znamy, bo wolontariat prowadzi, ale polski mam z taka harda babeczka, ze nie wiem co z tego wyjdzie, ostatnio usadzila 24/50 osób
_________________ They think you're dumb.
I think you're smart.
No, way. I lied.
I think you're dumb.
Ja ang. ustny też mam chyba z w miarę ok nauczycielką, chociaż mnie nie uczy. Ale kiedyś mi powiedziała, że mam świetny akcent i powinnam iść w stronę angielskiego Mam nadzieję, że to zapamiętała
A co d polskeigo, to mam taką samą sytuację Marto (;
Też mam z babsztylem który w tamtym roku oblał 90% tych, co nie zdali.
Nie napawa mnie to optymizmem.
A żeby było śmieszniej, to drugim nauczycielem w komisji jest osoba z jednego z lepszych LO w Warszawie. Nie wiem, co Ci ludzie sobie myślą, kiedy rok w rok muszą słuchać tłumoków z mojej szkoły W tym roku i mnie.
Generalnie to polski ustny strasznie, okropnie mnie martwi i denerwuje.
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Generalnie to polski ustny strasznie, okropnie mnie martwi i denerwuje.
To jak i mnie -.-
Hmm... Można znać, ale podobno to babka jakieś idiotyczne pytania zadaje. Ciesze sie, ze nie mam tematu filmowego, bo jej maz jest krytykiem i to podobno bylby wtedy hardcore a ona usadza tyle ludzi, poniewaz uwaza, ze polski ustny to debilizm i mysli, ze im wiecej usadzi to go zniosą denerwuje mnie ten fakt, poniewaz tak naprawde na zadnej uczelni nie patrzą na ten polski, a najłatwiej z niego oblać -.-
_________________ They think you're dumb.
I think you're smart.
No, way. I lied.
I think you're dumb.
Dla mnie matura z polskiego ustnego w ogóle nie powinna istnieć.
Pisemna wystarczyłaby.
Skro ktoś jest w liceum i zdaje maturę, to siłą rzeczy posiada umiejętność wysławiania się, tworzenia własnego tekstu itp.
To tylko niepotrzebny stres i strata czasu na sklecenie sobie wypowiedzi. Zdecydowanie wolałabym poświecić ten czas na naukę biologii, która jest mi najbardziej potrzebna, a nie na ustny polski, który nikogo nie obchodzi.
btw. nie śmiejcie się ze mnie, jak nie zdam Niby bibliografię mam prostą, wypadałoby tylko przypomnieć sobie Mistrza i Małgorzatę po 4 latach Ale i tak strasznie mnie to stresuje. Bez tego matura byłaby dla mnie całkowicie lajtowym przeżyciem. Ech!
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
To tylko niepotrzebny stres i strata czasu na sklecenie sobie wypowiedzi. Zdecydowanie wolałabym poświecić ten czas na naukę biologii, która jest mi najbardziej potrzebna, a nie na ustny polski, który nikogo nie obchodzi.
Wszyscy tak uważają, ale nikt nie widzi potrzeby zniesienia jej, albo zastąpienia czymś mniej stresującym.
_________________ They think you're dumb.
I think you're smart.
No, way. I lied.
I think you're dumb.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum