Nowy album i nowe zaskoczenie, z infestowego rapowania zostały tylko pojedyncze wersy w singlowym She loves me not, tutaj Coby zaczyna śpiewać, co można zaliczyć tylko na plus. Następnym plusem jest na pewno klimat i ciężar tej Cd, riffy są bardzo mocne. Najmocniejsza strona tego albumu moim zadaniem jest klimat, bardzo dobrze się słucha tej Cd jest ładnie ułożona. To, co nie daje tej Cd przewagi nad Infest jest fakt iz żywiołowość i furia, jaka była na Infest, znacznie na LHT zmalała.
moje typy:
1 Singular Indestructible Droid
2 Lovehatetragedy
3 Born With Nothing, Die With Everything
No i podobnie jak w przypadku Twojego tematu o Infest nic dodać, nic ująć Klimat to zdecydowanie największy plus LHT. Kawałki, które zostały singlami zdecydowanie różnią się od reszty płytki, co dla mnie jest jednak zaletą bo płyta jest dzięki temu zróżnicowana. No i utwór "Decompression Period" - po prostu cudo Oprócz tego wyróżniłby jeszcze takie kawałki jak SLMN, Code of Energy czy Black Clouds.
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
LHT lubie sobie do snu czasem puscic... Wlasnie mi narobiliscie smaku i juz wiem, co bedzie przez cala noc w discmanie lecialo [; Dziekuje ;D Plyta dobra do uzalania sie nad soba, podolowania sie troche itd, itp... Akurat aktualnie nastroju do tego nie mam, ale daawno nie sluchalam LHT... Jak juz wczesniej zostalo zauwazone SLMN i TATA KOMPLETNIE, a to kompletnie nie pasuja do tej plyty... Przynajmniej pod wzgledem muzycznym... I w ogole generalnie nie przepadam za tymi piosnkami jakos specjlanie, choc juz lepsze to niz Scars.
Aha, uwielbiam... Decompression Period (za ewentlane bledy przepraszam, ale z pamieci pisalam, a akurat tego nigdy nie moge zapamietac ;p)
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Ostatnio zmieniony przez ~Marta 23-07-2011, 10:32 , w całości zmieniany 1 raz
Co do okładki to akurat była świetna! Najlepsza ze wszystkich dotychczasowych okładek PR. A co do tej komercyjności - to fakt, była chyba najmniej pod publikę ze wszystkich krążków PR. Infest wydano na fali nu-metalu, o gawm i tps wspominać nie trzeba, a LHT to było zaskoczenie - ani to już nu-metal nie był, ani melodyjne utwory dla radia (oprócz singli oczywiście). Mocny rock z mrocznym klimatem - to nie mógł być wielki sukces medialny i komercyjny.
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
Ech u mnie osobiscie ta okladka drazni moje poczucie estetyki, gdyz uzyty tam jest cholernie oczojebny czerwony kolor... generalnie to, jak dla mnie nic tam do siebie nie pasuje.... nie wiem, nie umiem tego wyjasnic... Ona jest za prosta... tzn lubie prostote, lubie czerwony, ale to jest po porstu... emmm... za bardzo kiczowate i tandetne... Nie wiem, nie potrafie dobrac slow ;d
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Ostatnio zmieniony przez ~Marta 23-07-2011, 11:05 , w całości zmieniany 1 raz
O nie, nie... ta jest wlasnie zaraz po GAWM najlepsza.
Prosta, ladna... Pozatym ja lubie takie wzorki rozne, sama cos w ten desen czesto namietnie rysuje, wiec to jak najbardziej moj gust ;d
Po prostu Papa Roach, po prostu album, bez zbednych bajerow.
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Ostatnio zmieniony przez ~Marta 23-07-2011, 11:05 , w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum