ja się zaczytuję w twórczości Jane Austen, choć tak naprawdę pisała dość schematycznie. "Duma i Uprzedzenie" to moja ulubiona książka, ale "Emma" i "Rozważna i Romantyczna" były już zbyt do poprzedniczki podobne. Choć "Perswazje" również mnie uwiodły.
Co dalej... "Forrest Gump"! Prawie do samego końca książki, dziwiłam się, dlaczego jest ona uznana za bestseller, dopiero ostatnie strony rzuciły zupełnie inne światło na całość i prawie doprowadziły mnie do łez.
Z licealnych lektur bardzo polubiłam "Dżumę" Camusa. Poza tym nic mnie tak nie trzymało w napięciu jak Harry Potter i Kod Leonardo da Vinci.
Za to nie przekonuje mnie literatura latynowska... może to przez to, że zaczęłam od Marqueza, a on jest dla mnie za ciężki, ale ostatnio przeczytałam "Przygodę Fryzjera Damskiego" Eduardo Mendozy i doczytałam do końca tylko dlatego, że muszę skończyć, gdy już zaczęłam...
_________________ Music is my religion and I believe in rock.
Brown też w sumie robi sensację z niczego, jego teorie spiskowe są momentami naciągane do granic możliwości... Fajnie, miło i szybko czytało mi się obydwie te pozycje, ale wyłącznie na zasadzie "Wezmę sobie książkę do wanny", "Poczytam sobie przed snem", itd.
Ja od literatury oczekuję czegoś więcej, tak samo jak od muzyki.
No, ale złe nie jest, przyznam, że trochę mnie zainteresował temat Św. Graala, miło też było czytać coś co jeździło po kościele jak siemasz ;D
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
zawzięłam się wczoraj jak leżałam pół dnia w łóżku i skończyłam czytać wreszcie tę 'Polską Szkołę Boksu'.
nie powiem, ciekawie oddane realia Polaków pracujących w GB, wszystkie układy i zależności, mentalność i postacie takich mało inteligentnych mięśniaków, niepotrafiących powiedzieć ani słowa w obcym języku, a jednack próbujących szczęścia poza granicami kraju, są dobrze oddane przez autora, chociaż troche irytowały mnie powtórzenia i przydługawe wywody, które nic ciekawego nie wnosiły.
Ale książkę polecam
teraz zabieram się za opracowanie sagi wiedźmińskiej- 'Geralt, czarownice i wampir'
_________________ Viva La Cucaracha~.!
My weakness is that I care too much.
Pół człowiek - pół całka
Kupiłem dziś trzecią cześć Świata według Clarksona i muszę przyznać że książka jest świetna, nie dostaje poziomem humoru od pierwszej części która według mnie jest zdecydowanie lepsza od drugiej Tak więc gorąco polecam
_________________ Time and time again
You think about yourself before you think about me
Z licealnych lektur bardzo polubiłam "Dżumę" Camusa.
cooooooooooooooooooo nie no nie może być toż to jest beznadzieeeeeeeeeeeeeeejne badziewie.!
nie no serio, omawiamy to teraz na polskim i jest tak totalnie pozbawione emocji, jakbym czytając trzymała w rękach martwą rybę.
btw czy ktoś może nie interesuje się niemieckim umundurowaniem....? i generalnie militariami..?
szukam pomocy naukowych do Extended Essay....
_________________ Viva La Cucaracha~.!
My weakness is that I care too much.
Pół człowiek - pół całka
no, EE to taka duża praca z wybranego przedmiotu, taki no esej że niby analiza problematyczna... no i stwierdziłam że z historii będzie najprościej http://en.wikipedia.org/wiki/Extended_essay
takie pierdoły generalnie, nie wiem na co to komu no ale.... bez tego mnie do matury nie dopuszczą.
i wymyśliłam sobie temat: 'w jaki sposób i dlaczego wojny światowe wpłynęły na zmianę umundurowania niemieckiej piechoty'
tylko teraz nie wiem jak isę do tego zabrać... XD
_________________ Viva La Cucaracha~.!
My weakness is that I care too much.
Pół człowiek - pół całka
Właśnie przeczytałam "Cudzoziemkę"M.Kuncewiczowej.Przyznam, że lekturka bardzo mi się spodobała. Chyba jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam.
generalnie się dowiedziałam ostatnio, że SS opatentowało maskowanie, żeby Wermacht nie mógł tego wykorzystać. a to spryciarze.
no dobrze, to mam już coś, najgorzej jest zacząć, później już leci z górki.
_________________ Viva La Cucaracha~.!
My weakness is that I care too much.
Pół człowiek - pół całka
dobra, proszę nie ma problemu, mogę Cię nawet bibliografią uraczyć
czyli że jak na kolanie, to ew będę mogła jeszcze jakieś konsultacyjne kwestie na późniejszych etapach tworzenia pracy omówić..?
w lutym 1937r. niejaki Wilhelm Brandt, dowódca batalionu zwiadowczego SS, rozpoczął pracę nad projektem ubiorów maskujących dla oddziałów SS; manewry pokazały że straty w ludziach zmniejszały się o 15% przy użyciu maskowania.
jeszcze w tym samym roku SS opatentowała ten projekt, aby nie mógł zostać użyty przez armię i w listopadzie 1938r. ruszyła produkcja ubrań z kamuflażem.
dla porównania w Wermachcie maskowanie pojawiło się dopiero w 1943r.
wydaje mi się, że to dlatego, że generalnie SS uważało się za formację raczej elitarną, po co mieliby się dzielić nowinkami technicznymi ze zwykłą armią.?
to tak jakby dzielnicowym dać prototypowe egzoszkielety armii amerykańskiej
_________________ Viva La Cucaracha~.!
My weakness is that I care too much.
Pół człowiek - pół całka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum