Wysłany: 18-09-2009, 2:58 Jak poznałem waszą matkę
Mój faworyt wśród seriali. Obejrzałem 4 sezony i czekam na następny. Jeśli ktos jest zainteresowany to z tego co pamiętam na Comedy Central leci w poniedziałki, ew. www.google.pl . W skrócie powiem że jest to coś w stylu nowych " Przyjaciół " wiec jezeli kogoś bawi humor tego typu to naprawdę polecam. Co ciekawe nie jest to jedynie głupkowata i infantylna komedia ale czasem poza krzywymi akcjami głównych bohaterów są również ambitniejsze fragmenty : )
Oglądałem kilka odcinków i całkiem przyjemny serialik. Jak za filmami komediowymi nie przepadam, tak czasem jakiś serial obejrzę. Jedna frustrująca mnie rzecz, to to, że oglądając w Comedy Central bardzo często trafiałem na powtórki...
nonono, obejrzałem dwa odcinki i jestem pod wrażeniem. Z "Przyjaciółmi" bym nie przesadzał, bo Friendsi są nie do pobicia, ale humor zacny. No i laska z Komedii Romantycznej i Dougie Howser znowu w stylu znanym z Harolda i Kumara a to duży plus.
_________________ Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
nonono, obejrzałem dwa odcinki i jestem pod wrażeniem. Z "Przyjaciółmi" bym nie przesadzał, bo Friendsi są nie do pobicia, ale humor zacny. No i laska z Komedii Romantycznej i Dougie Howser znowu w stylu znanym z Harolda i Kumara a to duży plus.
No fakt "przyjaciołom" raczej nic nei dorówna, ale musiałem zachęcić.
Właśnie z Dougiego Howsera jest największa beka. A ta "laska z Komedii Romantycznej" to mianowicie kto to jest ?
Dodać można że występuje tam jeszcze Michele z American Pie, Eliot ze Scrubs i jakiś czas temu w kilku odcinkach byla Britney Spears
Jakiś tydzień temu kumpel mi polecał ten serial, również powołując się na "Przyjaciół", trzeba więc będzie zobaczyć Ale nieprędko raczej, bo jadę od nowa z Friendsami, a jestem dopiero w połowie II sezonu :p
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
Jakiś tydzień temu kumpel mi polecał ten serial, również powołując się na "Przyjaciół", trzeba więc będzie zobaczyć Ale nieprędko raczej, bo jadę od nowa z Friendsami, a jestem dopiero w połowie II sezonu :p
Hmmm... Ja mam tak, że Friendsów autentycznie już pamiętam na pamięć (piękne masło maślane ). I jak mam gorszy humor to sobie losowo coś puszczam. Warto nowe rzeczy poznać, poświęć chwilę chociaż na pierwszy odcinek "Jak poznałem..." bo mnie już nowy kolega tym zaraził ładnie ( noob jestem, jednodniowy fan).
_________________ Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
Skończyłem kilka dni temu 10 sezon "Przyjaciół", teraz nie mam co robić w nocy i czuję taką pustkę... Szukam więc jakiegoś substytutu, chyba padnie właśnie na "Jak poznałem waszą matkę", ewentualnie zastanawiam się jeszcze na "Joey", nie mogę już oglądać całej szóstki Friendsów to będzie chociaż jeden Wczoraj obejrzałem pilot "Pamiętników wampirów", bo akurat było na sieci, i to na pewno nie będzie mój substytut
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
To ja polecam mój ulubiony serial komediowy. The Big Bang Theory (teoria wielkiego podrywu). Żaden serial nie śmieszył mnie tak, jak ten a rola Jima Parsons'a jako Sheldona to już majstersztyk! Polecam ręcami i nogami
_________________ "Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" pr.pl <3
Mam pytanie do Żurka i innych, którzy oglądali "Jak poznałem waszą matkę". Czy pierwsze dwa odcinki po prostu nie są śmieszne, a dalej jest zupełnie inny serial, czy te dwa pierwsze epizody dobrze obrazują ogólny charakter tego sitcomu? Bo ja właśnie jestem po dwóch odcinkach i... chyba na tym zakończę Będę całkowicie szczery, nie zaśmiałem się ani raz. Nie wiem czy to wina aktorów, gdyż większość z nich zaczęła mnie irytować już od pierwszej sceny (Jason Siegel nawet wcześniej :p), czy po prostu humoru, który do mnie zupełnie nie trafił. Właściwie to miałem wrażenie, że cały czas zapodają żartami, które słyszeliśmy już po kilka razy w innych serialach... Podobne do "Przyjaciół"? W którym odcinku? Sprawdzę, bo nie wierzę
szip napisał/a:
To ja polecam mój ulubiony serial komediowy. The Big Bang Theory
Tu za to wręcz przeciwnie, dość oryginalny pomysł na serial i kapitalna postać Sheldona, który jest po prostu rewelacyjny. Właściwie to z całej piątki głównych bohaterów tylko on mnie śmieszy, ale to wystarczyło, żebym miał już za sobą całe dwa sezony i to, co do tej pory wyszło z trzeciego
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
Mam pytanie do Żurka i innych, którzy oglądali "Jak poznałem waszą matkę". Czy pierwsze dwa odcinki po prostu nie są śmieszne, a dalej jest zupełnie inny serial, czy te dwa pierwsze epizody dobrze obrazują ogólny charakter tego sitcomu?
Pierwsze parę odcinków trzeba przeżyć i mało komu się podobają tak zauważyłem. Też średnio byłem zachwycony, ale coś mi mówiło oglądaj dalej i się nie zawiodłem.
_________________ Mięso też byś chciał? Żryj włosy z penisa!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum