Bardzo często spotykam się z takim stereotypem, że harcerz to taki posłuszny i prawy nieśmiały człowieczek i kujonek. Nie rozumiem tego naprawdę. Sam jestem harcerzem i ani ja, ani moi znajomi harcerze, ani jacykolwiek których widziałem nie pasują do tego stereotyp. No może z wyjątkami drobnymi, ale różni są ludzie. Mi się wydaje, że tak o harcerzach myślą Ci, którzy nimi nie są, albo nawet ich nie lubią i taka opinia powstaje ze złości.
U mnie drużyna harcerska wygląda tak, że różni ludzie robią różne rzeczy. Głownie zależy to od wieku. Dzieciaki bawiąsie w jakieś śmieszne (jak dla mnie zabawy), dziewczyny śpiewaja a chłopacy i starsze dziewczyny bawimy się w zajebiste gry terenowe itd. Mówią, że harcerze tak sieboją wszystkiego i takie cykory. Ja tam myślę, że większość ludzi sikała by w gacie jakby poszli na takie nocne gry terenowe organizowane przez nas.
Głupi stereotyp - nie zgadzam sie z nim. Wy też słyszeliście takie opinie o harcerzach. Co myślicie o nich. Moze jest koś nim?
Ja mam kolezanke harcerke, ktora nie jest w stanie zrozumiec, jak mozna pic chociaz nigdy nie pila... i generalnie jak sie jej pytam czy to harcerstwo tak na nia wplynelo zaprzecza... z drugiej storny mam kolege, ktory byl w harcerstwie, mowil, ze to fajna sprawa nawet, ze sie duzo pije, ale zrezygnowal... nie wiem, wiec komu wierzyc ;d Ja sama bylam na kilku zbiorkach, bo robilam kilka podejsc do harcerstwa, ale mi nigdy nie wyszlo ;d
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Ostatnio zmieniony przez ~Marta 23-07-2011, 11:14 , w całości zmieniany 1 raz
ja tez.. kiedys 96lat temu gdzies:D) bylem na paru zbiorkach.. ale jakos nie wyszlo a co do tego stereotypu.. to juz zalerzy od ludzi ktorzy chodz an zbiorki. ;]
harcerstwo cenie tylko z okresu szrych szeregow, wtedy robili dobra rzecz
a teraz?
po kiego chuja to?
moze i fakt te ich obozy, moze ucza troche samodzielnosci, ale w jakich warunkach itp...
ich podejscie do sprzetu itp jest kary godne
a i pala jak smoki
harcerstwo to chyba obecnie patrzy jak się dobrze najeba* i zjarać na tych ich całych obozach hehe nie no żart.. (choć pewnie trochę prawdy w tym jest ) ja osobiście w życiu nie byłem i nie będę harcerzem hehe
Jak ja byłem na obozie (miałem wtedy 14 lat) to dosć ciężko było. Tam nawet nikt nie myślał o paleniu czy piciu. Ludzie trzymający jakiś poziom, ale łątwo nie było. Całymi dniami cos robiliśmy. Kadra męczyła nas strasznie, ale warto było wydać 550zł rodziców, żeby powchodzić sobie na ścianke, pływać cały dzień kajakiem z koleżanką ( ), pobawić się w Paintball i pełno innych rzeczy robi.
Czemu wszyscy tak sięczepiaja tego, że harcerze palą i piją. Ja nie znam takich wielu a nawet jeśli to oni napewno mniej to robią niż ci.. "nie harcerze", którzy tak to im zarzucają.
Ja jestem harcerką od 2 lat No dobra przyznam ze pale i czasem pije.. Ale co z tego? Harcerz też człowiek! Obóz.. Hehe Byłam 3 razy w tym samym miejscu i jest looz Po wagarach ide do druha kwatermistrza i mi pisze usprawiedliwienie Nocne gry terenowe.. Z tym dopiero była akcja.. Gralismy z chlopakami w Aliena i w pewnym momencie ni stad ni z owad przyszli jacys ludzie (a byl srodek lasu) i do nas mowia "my nie wiemy czy wy sie tutaj mordujecie czy gwalcicie, ale mozliwe ze nasze dzieci wlasnie dzwonia po policje" :D:D Dla mnie harcerstwo jest czescia mojego zycia.. I nie chodze na zbiorki tylko dlatego ze sa np. przystojni chlopcy, ale dlatego ze to po prostu lubie
_________________ "i don't feel guilty for anything. i feel sorry for people who feel guilt" - ted bundy.
jak to czytam to juz napewno dziecka do harcerstwa nie oddam 8)
Buahaha
Kowal, będzie z Ciebie dobry tatuś.
Nie myśl sobie, że takie jest harcerstwo zawsze. Wiek odgrywa tutaj duzó role. Chyba oczywiste jest, ze jak dziesięcioletniego chłopca dasz do zuchów to nie pójdzie z dwudziestolatkami pić w las.
eeej, ja jestem harcereczką 3 dni temu dostałam krzyż! ale miałam faaaajne przyzeczenie, dżizas! byłam na biwaku szczepu(własciwie to pierwszym prawdziwym) przez weekend no i w ostatnią noc najpierw mielismy do 24 kominek, a potem nasza drużyna miała alarm mundurowy. okazało sie, ze taki jeden koleś sie zgubił i podzieliliśmy sie na 3 grupy i poszliśmy go szukać. było koło pierwszej i byłam cholernie zła, bo poprzedniej nocy z pewnego względu się nie wyspałam . no i grupa, w której byłam(składająca się ze mnie, mojej kumpeli i drużynowego) potem została powiadomiona, zeby gdzieśtam iść. no i teeeen... poszlismy tam, gdzie trza było i ja zobaczyłam w oddali takie małe czerwone swiatełko, na takiej ścieżce... wszędzie ciemno dookoła, tylko to swiatełko daleeeko, daleeeko... pierwsza poszłam w jego kierunku. no i okazało się, ze to światełko, to świeczka trzymana w dłoni mojej koleżanki z drużyny. kiedy do niej podeszłam odczytała mi jeden punkt prawa harcerskiego i kazała powiedzieć, co przez to rozumiem. potem musiałam podejśc do następnej osoby ze świeczką... itd, itp, dalej, to już chyba każde przyżeczenie wygląda tak samo mnie się moje na[rawde podobało... wszędzie ciemno, piękne gwiazdy na niebie... i tylko ten nikły czerwony blask świeczek.
musze wam powiedzieć, że naprawde miałam szczęście, ze dostałam krzyż tak szybko, bo po około pół roku. koleżanka, z którą miałam przyżeczenie była już 2 lata w naszej druzynie.
głupie było tylko to, że ja po prostu wiedziałam, ja czułam, że bedę mieć przyżeczenie. więc sie od razu kapłam, że to 'zgubienie się' to ściema.
co do picia i palenia... to już zalezy od drużyny, choć znajdują się tez w 'porządnych' druzynach pojedyncze jednostki pijące/palące. wydaje mi się jednak, ze większość harcerzy jednak nie pali/nie pije. może to się tak wydaje, że teraz młodzież w ogóle się nie liczy z zasadami i wszystko olewa, ale harcerstwo nie jest przymusowe więc ci, którzy nie stosują do prawa albo wylatują, albo ich po prostu nie ma.
jesteście z zhp czy zhr? ja zhp
_________________ so hold on to your dreams
because your nightmares might seem like their own reality
No z tym krzyzęm to chyba każdy ma dobre wspomnienia. Ja też pamiętam ja zedłęm za światełkami po krzyż i słuchałem po kolej punktów prawa harcerskiego. Ja jestem z ZHP.
No i ja pamietam jak dostalam krzyz.. Stalam w styczniu na srodku pola w samym mundurze i zamarzalam Ale jeszcze lepsze wspomnienia mam z mojego pierwszego obozu harcerskiego Jak mnie chłopaki z męskiej druzyny wyniesli do lasu, związali i wrzucili do rowu po czym zabrali telefon i zaczeli sie cieszyc spiewając "będzie okup, będzie okup" Massa
_________________ "i don't feel guilty for anything. i feel sorry for people who feel guilt" - ted bundy.
Nie myśl sobie, że takie jest harcerstwo zawsze. Wiek odgrywa tutaj duzó role. Chyba oczywiste jest, ze jak dziesięcioletniego chłopca dasz do zuchów to nie pójdzie z dwudziestolatkami pić w las.
nie chodzi mi o to tylko o cele wyzsze bo jaki cel ma teraz harcerstwo?
odnowe moralną?:P
jak przeczytałam mojego starego posta tutaj, to mi się aż żygać zachciało. mam nadzieje, że cenzura tu nieobowiązuje, a jeśli tak, to wybaczycie mi grzechy, które zaraz popełnie, albowiem:
HARCERSTWO TO JEDNO WIELKIE GÓWNO, LUDZIE SĄ POJEBANI, A MÓJ BYŁY DRUŻYNOWY TO CHUJ, KTÓRY ZAJEBAŁ MI 400 ZŁ!!!
...
_________________ so hold on to your dreams
because your nightmares might seem like their own reality
Moze z pięćdziesiat lat temu tak było, ale dziś? Wątpie, chociąż poczęści pewnie tak. Dzisiaj, mój drogi, harcerstwo to przedewszystkim zabawy i sposób spędzania wolnego czasu inny niż picie i ćpanie. Co jednak nie oznacza, że jak nie harcerz to ćpa i pije.
Delia $haddix napisał/a:
HARCERSTWO TO JEDNO WIELKIE GÓWNO, LUDZIE SĄ POJEBANI, A MÓJ BYŁY DRUŻYNOWY TO CHUJ, KTÓRY ZAJEBAŁ MI 400 ZŁ!!!
Nie oceniaj całej organizacji po jednym drużynowym bo ja na ścisłość to mojego drużynowego też tak bym nazwał. Buahahaha....
Delia jak nikt inny potrafi wyjawić swój brak pojęcia w sposób dość eee prosty:P
a co do mojego zdania, są takie i takie grupy, znam masę ludzi którzy sa harcerzami ale w większości w moim wieku nie sa bynajmniej przykładami pijąc, paląc więcej jak ja, a tak przy okazji w wakacje zawsze jak sie szukało młodej piersi do spania, to po którejś tam przygodzie podchodzę do mojego bosmana i sie pytam "Czemu te wszystkie harcerki są takie tępe?", a on na to "a czego sie spodziewałeś od harcerek?" także ja już do tej pory nie mam żadnych pytań:P
Z tego co widzę to gdybym mieszkał tam gdzie Ty pewnie miałbym takie same zdanie o harcerstwie. Więc w sumie nie dziwię Ci się, że żałuj, że nie widziałeś prawdziwego harcerstwa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum