Mi się z infestu nie podoba jedynie Dead Cell. Pozostałe są świetne ale.. i tak wole GAWM czy TPS (LHT oczywiście też ).
Trudno powiedzieć czemu.. poprostu bardziej mi przypadają do gustu i tyle. Może dla tego że są bardziej wokalne niż rapowane.
1. Dead Cell to energia, czadzior itd., jak ktoś, kto słucha PR może tego nie lubić?
2. A rap to nie rodzaj wokalu? Wiem, że chodziło Ci o śpiewanie z tym 'wokalem', ale tak jak mówię - rap to też wokal.
Co do LHT - dobra płyta, na pewno lepsza niż TPS, ale chyba jednak wolę GAWM.
Ostatnio zmieniony przez Bardock 08-03-2009, 8:35 , w całości zmieniany 1 raz
Dla mnie LHT jest kapitalna, chociaż trochę bardziej lubię Infest. Widać, że Karaluchy w swojej drugiej płycie(nie licząc Old Friends...) postawili bardziej na "zwykły" rock, aniżeli rapcore/numetal. Wyjątkiem jest utwór She Loves Me Not, w którym wyraźnie słychać odrobinkę rapowego brzmienia. Głos Shaddixa brzmi trochę inaczej niż na wcześniejszym krążku, jednak różnica jest niewielka.
Podobnie jak na Infest, tutaj także wszystkie kawałki mi się podobają, jednak najlepsze są wg mnie wymienione wyżej She Loves Me Not oraz M-80, Born With Nothing, Die With Everything, Life is A Bullet i Decompression Period.
Wyśmienita płyta, lepsza od GAWM'u, o lata świetlne lepsza od TPS.
PS. Marta, pasuje :p?
_________________ "Protons and electrons always cause explosions"
Tak właśnie powinien wyglądać wzorowy post w dyskusji.
Każde inne nie wyglądające w ten sposób będę usuwała :p
Co do lht, to ja pamiętam, że z początku mnie nie zachwyciła. Wydawało mi się, że jak dotychczas to najmniej udane wydawnictwo (to było za czasów wyjścia gawm ). Jednak szybko zmieniłam zdanie co do tej płyty, zapewne w momencie kiedy słuchałam jej będąc w jakiejś pseudodepresji. Dopiero wtedy tak naprawdę olśniło mię! Żałuję, że nie zapisałam tego dnia...
Aaa no i chyba nie podobało mi się SLMN i TATA. Kompletnie nie pasowało mi klimatem muzycznym. Ale wiadmo... single, to musi być tak... prościej Aczkolwiek nie zaprzeczam, że lubię od czasu do czasu posłuchać. [:
nieeeee nooo... teraz doszłam do wniosku, ze mogliby jednak nagrać coś w straych klimatach.
To straszne, bo takie LHT czy infest wydaje mi się już taaaaakim oldscholem...
_________________ "You guys are heart, you guys are soul, you guys are Papa Roach's spirit." - J. Shaddix, 27.09.2009, Warsaw.
Ja także dość długo się przyzwyczajałem do LHT bo spodziewałem się czegoś bardziej podobnego do Infest. Ale jak już ja polubiłem to stwierdziłem ze nie przeżyje dnia bez tej płytki
~Marta napisał/a:
Aaa no i chyba nie podobało mi się SLMN i TATA. Kompletnie nie pasowało mi klimatem muzycznym. Ale wiadmo... single, to musi być tak... prościej Aczkolwiek nie zaprzeczam, że lubię od czasu do czasu posłuchać. [:
A ja właśnie dzięki tym dwom kawałkom cały czas słuchałem LHT, a poza tym TATA to mój ulubiony kawałek
_________________ Time and time again
You think about yourself before you think about me
Brzmienie i w ogóle wszystko z "Metamorphosis" + rapowane zwrotki a la "Infest", lub "LHT"? Dla mnie bomba!
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
Płyta Infest trochę odbiega od tamtych pozostałych ...tam zazwyczaj Coby rapuje...a teraz w najnowszych albumach raczej normalnie melodycznie śpiewa....ale każdy kawałek ma w sobie cos..... wiec taka jestem po srodku....
ale z infest najbardziej lubie Broken home oł yee
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
na kształt Infest raczej nie zrobią, ten rozdział już zamknęli. Ale trochę rapu w jakiejś piosence na nowej płycie byłoby przyjęte przeze mnie bardzo ciepło ;p
_________________ Do you like how it feels
To be bit in the neck by the snake that kills
Ale trochę rapu w jakiejś piosence na nowej płycie byłoby przyjęte przeze mnie bardzo ciepło ;p
Kiedyś Coby zapytany o to czy nagrają jeszcze jakąś płytę w stylu "Infest" odpowiedział "rap is gone", więc wszystko z "Infest", ale na pewno nie rap.
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
chlyp.chlyp.
a mnie się właśnie bardziej podobał ten rap i Infest, niż niektóre bardzo przesłodzone ballady,
generalnie optuję za twóczością PR kończącą się na GAWM
a już najbardziej przepadam za '5 tracks deep'
tak btw co to jest Naked And Fearless – Acoustic EP, widzę na lascie teraz..?
_________________ Viva La Cucaracha~.!
My weakness is that I care too much.
Pół człowiek - pół całka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum