Fajnie się oglądało, ale szału ni ma. Widać, że ten sam reżyser, co do HW. Marynareczka Shaddixa nie jest aż taka zła, ale spodniami robi wioche, Tobin całokształtem(podonie jak w KITT) zleksza też. Jerry standardowo, a Tony... serio jak jakiś menel.
Podoba mi się motyw, kiedy koleś oblewa ich benzyną, w ogóle to od tego momentu klip się rozkręca. Fabuła praktycznie zerowa, ale podobno teledysk do No Matter What ma mieć jakąś wyjebistą w kosmos, może nadrobi za Burn...
W każdym razie wstydu nie ma
_________________ "Protons and electrons always cause explosions"
nastepny teledysk do no matter what i ma byc wyjebany w kosmos? trzymajcie mnie, bo padne
a tak w ogole mam wrazenie, ze oni chca z siebie zrobic takie motley crue, czy buckcherry wygladem, bo ostatnio sie wkoncu sporo ze soba zadaja.. i w ogole Jerry mi sie jakis wielki wydaje w Burn
_________________ They think you're dumb.
I think you're smart.
No, way. I lied.
I think you're dumb.
_________________ Do you see the absurdity of what I am? I can't even express these things properly because I have to conceptualize complex ideas in this stupid limiting spoken language!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum