A dzisiaj skończyłem "Bękartów Wojny" Tarantino - przedziwny film, heh, ale fajny.
Ja Wam powiem całkiem szczerze - w tym roku jeszcze się tak znakomicie w kinie nie bawiłem. Poważnie. Może nawet w zeszłym też. Na pewno wiele będzie zawiedzionych, a to za sprawą zwiastuna, który nakazuje spodziewać się filmu akcji, a tej jest tu w ogólnym rozrachunku niewiele, choć jak już jest to najwyższej próby. Tak jak Żurek napisał, film bazuje na dialogach, czasami nawet kilkunastominutowych, ale nikt nie pisze takich dialogów jak Tarantino. Uśmiałem się nieziemsko, genialne role Waltza i Pitta, i jeszcze ta Shoshanna w czerwonej sukni... mmm Do tego parę zaskakujących zwrotów akcji, wspomniana już gra konwencjami, nie dziwie się że po zakończeniu seansu prawie cała sala klaskała. W mojej filmosferowej skali dałem 6/6, w filmwebowej 9/10. Bo to po prostu zajebisty film jest
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
Bękarty Wojny ( aka Paźgawce Wojny - na taki film pojechali do kina dwaj kolesie z mojej klasy ) film conajmniej genialny , pod warunkiem , że ktoś lubi Tarantino . Po raz pierwszy jak żyję po filmie w kinie ludzie klaskali jak po operze.
_________________ 'Internet jest dobry' - Szip 31.07.2010, Kostrzyn nad Odrą
Co do bękartów wojny to bylem tak podjarany ze na premierę poszedłem z tym , że zdziwko bo naprawde malo ludzi było.Jednakże żeby zachęcić powiem tylko że film mnie po prostu Roz*****.
Po prostu moje najlepiej zainwestowane pieniądze w kino ever. Nie trzeba być fanem Tarantino zeby sie w tym filmie zakochać, choćnie wszyscy podzielają to zdanie. Rozwalił mnie motyw: jakieś małżeństwo, ogolnie gbury ( mąż zabrał żone na film wojenny do kina ) zaczeli cos gadac ze takiego gowna w zyciu niewidzieli i nie beda siedzieć wiecej i w kluczowej scenie wyszli ( o ile pamietam byl to moment jak hitler sie pyta strażnika o gumke) wiec miałem dodatkową beke
"Przyznam szczerze, że dawno w kinie nie bawiłem się tak znakomicie, a sądząc po oklaskach towarzyszących napisom końcowym - nie tylko ja. Moja rada może więc być tylko jedna - do kin marsz!"
Jak byłem nikt nie klaskał, tylko jakiś koleś jak sie zapaliły światła beknoł na koniec bo browary w ostatnim rzędzie pili.
Wiesz, ja byłem w dniu premiery w katowickim Cinema City i była prawie pełna sala, na której ewidentnie większość bawiła się równie dobrze jak jak Choć obok mnie siedziała nieco starsza kobieta, która przyszła chyba z córką, no i co tu dużo mówić minę miała taką, jakby nie była zachwycona
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
Jak byłem nikt nie klaskał, tylko jakiś koleś jak sie zapaliły światła beknoł na koniec bo browary w ostatnim rzędzie pili.
Z wrażenia wstrzymywał, żeby beknięciem nic z filmu nie stracić.
Jak mowilem ludzi było niewiele a entuzjazmu tez wielkiego nie było, wydaje mi się że to taki efekt psychologiczny, poszli do kina, o filmie nic nie wiedzieli ;p stwierdzili ze z dupy i z sali wylazili , a jakby przeczytali wcześnie pochlebna recenzje to by sie starali dopiero dostrzec czegoś więcej w tym filmie, tak działa dzisiejsze społeczeństwo.
wydaje mi się że to taki efekt psychologiczny, poszli do kina, o filmie nic nie wiedzieli ;p
Od razu znajomym po seansie powiedziałem, żeby nie sugerowali się zwiastunem, bo ten zapowiada energiczne kino akcji, a ta stanowi w rzeczywistości jakieś 20%. Ten film to dialogi, genialne dialogi, ale trzeba choć trochę lubić Tarantino, bądź mieć zadatki na osobą lubiącą Tarantino, żeby się "Bękarty wojny" spodobały
_________________ [this reality is really just a fucked up dream]
wydaje mi się że to taki efekt psychologiczny, poszli do kina, o filmie nic nie wiedzieli ;p
Od razu znajomym po seansie powiedziałem, żeby nie sugerowali się zwiastunem, bo ten zapowiada energiczne kino akcji, a ta stanowi w rzeczywistości jakieś 20%. Ten film to dialogi, genialne dialogi, ale trzeba choć trochę lubić Tarantino, bądź mieć zadatki na osobą lubiącą Tarantino, żeby się "Bękarty wojny" spodobały
Dobrze ujęte.
Byliśmy w 4 osoby i ja z kumplem banan na twarzy full wypas, były z nami 2 też dziewoje one stwierdziły ze film raczej bardziej pogięty niż fajny, a także że nudny
Tak w ogóle to Mi się zajebiście podobała muzyka Albo jak przedstawiane były retrospekcje bohaterów cud miód i orzeszki
dobre dobre, kawałek niezłego kina, tylko końcówka moim zdaniem trochę przekombinowana już,
generalnie nie zdziwiłabym się gdyby za lat kilka ktoś w przeciętnej amerykańskiej szkole stwierdzi że Hitler wraz z resztą nazistowskich przywódców Rzeszy zgnięli w zamachu w jednym z paryskich kin... >.<
_________________ Viva La Cucaracha~.!
My weakness is that I care too much.
Pół człowiek - pół całka
Właśnie dzisiaj mam zamiar wyporzyczyć ten film i obejrzeć go z moim lubym, więc nie tylko dzięki recenzjom, ale dzięki Wam coraz bardziej chce go obejrzeć Skoro tak o nim wszyscy dobrze piszą, to mam nadzieję że mnie spodoba się tak samo;)
_________________ There is a thin line between what is good and what is evil...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum